W świecie według Trumpa będziemy błagać mocarstwa o litość
Trump nie ma ambicji zaprowadzania sprawiedliwości, w której silni i słabi będą traktowani jednakowo. Przeciwnie, silni mają rosnąć w siłę, a słabi upadać na dno.
Trump nie ma ambicji zaprowadzania sprawiedliwości, w której silni i słabi będą traktowani jednakowo. Przeciwnie, silni mają rosnąć w siłę, a słabi upadać na dno.
Stany Zjednoczone Ameryki Północnej to nowe państwo bloku wschodniego. Ta koncepcja będzie nam przyświecać w trzecim sezonie podcastu, w którym rozmawiamy centralnie o wschodzie.
Redaktor naczelny magazynu „The Atlantic” ujawnił wczoraj, że najważniejsi politycy w USA dogadują na Signalu szczegóły planowanych bombardowań Jemenu. Trwający tam konflikt uznawany jest za największą katastrofę humanitarną na świecie.
Prezydenci umówili się na amerykańsko-rosyjski mecz w hokeja, ale Putin będzie mógł w spokoju oglądać hokeja dopiero wtedy, gdy zniszczy Ukrainę.
Chaos gospodarczy, wojna handlowa i kontrowersyjne cięcia budżetowe – czy Ameryka zmierza w stronę recesji?
Mimo że wskutek ciepłych relacji Trump-Rosja projekt „mocarstwo regionalne Polska” rozwiał się jak dym, PiS trwa przy nim jak człowiek w ciężkiej psychozie.
Guantanamo jest zarówno najstarszą placówką wojskową za granicą USA, jak i jedyną nieakceptowaną przez państwo ją goszczące.
Wiele już powiedziano o złu pełnowymiarowej napaści Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Pierwiastek antysemicki został jednak niedoszacowany.
Domaganie się wdzięczności czy to od Ukraińców, czy wobec Stanów Zjednoczonych jest w istocie sposobem na zniszczenie tam powstrzymujących agresję.
Ta wielojęzyczna, czarno-biała „uchodźcza opowieść” nie ma nic wspólnego z naiwną hollywoodzką fantazją o spełniającym się na naszych oczach amerykańskim śnie.