Kanada zbliża się do Europy – ale ciągle ma daleko
Kanada i UE chcą zacieśnić współpracę, by zmniejszyć zależność od USA. Status „członka stowarzyszonego” brzmi ambitnie, lecz wymaga zmian traktatowych.
Kanada i UE chcą zacieśnić współpracę, by zmniejszyć zależność od USA. Status „członka stowarzyszonego” brzmi ambitnie, lecz wymaga zmian traktatowych.
Brytyjskie rządy już zmagają się z całym szeregiem kryzysów, a płynące z „celtyckich peryferii” Zjednoczonego Królestwa separatystyczne żądania dokładają gabinetowi Burnhama kolejnych problemów.
Fakt, że pozwala się Billowi Gatesowi decydować o zasadach działania szkół, a Elonowi Muskowi o zasadach działania systemu publicznej opieki zdrowotnej, prowadzi do politycznego chaosu i odciąga społeczeństwo od praworządności, popychając je w stronę gilotyn.
Przez lata Albańczycy żyli w biedzie, a skorumpowany rząd rozdawał majątek publiczny oligarchom. Ludzie zawsze to rozumieli, ale dziś wreszcie odnaleźli się nawzajem na ulicach.
Trumpiści znaleźli idealny pretekst, by rozbudować aparat represji i sieci inwigilacji. Im bardziej państwo nastawia się na zwalczenie danego zagrożenia, tym bardziej istnienie tego zagrożenia jest pożądane.
SEO ustępuje miejsca AEO. Sprawdzamy, jak firmy i internauci wpływają na odpowiedzi modeli AI oraz dlaczego chatboty tak łatwo dają się oszukać.
250. urodziny wyprawiają Stanom republikanie, czyniąc z nich huczne obchody na cześć Trumpa, a demokraci mają ochotę zabrać zabawki i iść do domu.
Nawet jeśli Ameryka nigdy nie była takim krajem, jakim chciało się ją widzieć, przynajmniej starała się taki kraj udawać. Gdzie leży klucz do zrozumienia żałoby po Ameryce pogrzebanej przez trumpizm?
Pragnienie, by nie mieszać polityki do sportu, jest całkowicie odrealnione: niewiele jest zjawisk bardziej politycznych. Mistrzostwa świata w Meksyku, Kanadzie i USA pod rządami Trumpa – większe, pierwsze, jedyne w swoim rodzaju – dobitnie to pokazują.
Republikanin Thomas Massie, który doprowadził do ujawnienia akt Epsteina, jesienią wypadnie z Kongresu, bo w prawyborach Trump poparł jego rywala. A Sąd Najwyższy pozwala stanom rządzonym przez republikanów zmieniać granice okręgów wyborczych tak, by biali wyborcy zawsze byli większością.