Monetarne konsekwencje działań Władimira Putina
Ostatnie doświadczenia Rosji zdają się wskazywać, że fundusz wojenny składający się z rezerw złota i dewiz, może nie być tak przydatny, jak wcześniej uważano.
Kapitalizm państwowy, cyfrowa kontrola i chińska wizja globalizacji.
Ostatnie doświadczenia Rosji zdają się wskazywać, że fundusz wojenny składający się z rezerw złota i dewiz, może nie być tak przydatny, jak wcześniej uważano.
Centralną koncepcją, którą kierują się w swoim myśleniu realiści, jest tak zwany „dylemat bezpieczeństwa”. Jest to idea tłumacząca, dlaczego system, gdzie największe potęgi kładą nacisk na własne bezpieczeństwo narodowe, może być fundamentalnie bardzo nietrwały.
Od powstania Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku Stany Zjednoczone i Europa nieustannie sięgały po tę formę nacisku – z różnymi skutkami. Dziś, w obliczu zbliżenia Rosji i Chin, wyciągnięcie wniosków z błędów popełnionych przez Zachód będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłej pozycji militarnej i technologicznej Państwa Środka.
Wojna pasuje Chinom, bo Rosja skupia teraz uwagę Zachodu i robi za tego złego. Rozmowa z Michałem Lubiną, ekspertem do spraw rosyjsko-chińskich.
Chiny się rozwijają, USA zwalnia – takich rzeczy się nie wybacza.
Tak, wiemy, że w przeszłości na czas igrzysk wstrzymywano nawet wojny. Ale katastrofy klimatycznej się nie zatrzyma.
Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę, pierwsze skorzystają na tym Chiny.
Na Indo-Pacyfiku rusza największa strefa wolnego handlu na świecie, a USA grozi stopniowa utrata znaczenia.
Łatwiej nie będzie, tak w polityce krajowej, jak i światowej.
Państwa nie mogą dowolnie wybierać sojuszy wojskowych, ponieważ tego typu decyzje często mają konsekwencje dla bezpieczeństwa narodowego sąsiadów.