Cesarstwo cesarstwem, ale ostatecznie wszyscy jesteśmy dziećmi popkultury
Kinga Dunin czyta „Cesarstwo, które nigdy nie istniało” Angeliki Gorodischer i „Zabójczy potencjał” Hanny Deitch.
Kinga Dunin czyta „Cesarstwo, które nigdy nie istniało” Angeliki Gorodischer i „Zabójczy potencjał” Hanny Deitch.
Interwencje militarne USA mają długą historię, a uprowadzenie Nicolasa Maduro nie wygląda przy nich nazbyt brutalnie. Cel jest zawsze ten sam: ktokolwiek będzie rządził po przewrocie, decyzje gospodarcze mają podejmować amerykańskie korporacje.
Lewica straciła już władzę w Argentynie, Peru, Ekwadorze, Paragwaju, Kostaryce, Hondurasie, Salwadorze, Panamie i Boliwii. Teraz kolej na Chile, gdzie poczucie opuszczenia przez rząd i lęk przed rosnącą przestępczością wynoszą do władzy skrajną prawicę.
Co roku na świecie szyje się ponad 100 miliardów sztuk ubrań. 40 procent z nich nie sprzedaje się i trafia na wysypiska śmieci.
Gdy w Chile wybuchły protesty, prezydent Piñera wyprowadził wojsko na ulice i ogłosił, że kraj jest na wojnie z potężnym i nieprzejednanym wrogiem.
Po upadku lewicowego projektu nową konstytucję Chile próbowała napisać skrajna prawica. Kobiety powiedziały: nie!
Różowa fala nie trwała długo. W Argentynie i Chile większość jest gotowa wybrać skrajną prawicę.
11 września mija 50 lat od puczu w Chile, który obalił prezydenta Salvadora Allende, i ustanowienia rządów junty wojskowej Augusto Pinocheta. Historyczną pamięć tamtych lat przywraca pisarka Nona Fernandez. Prezentujemy fragment jej powieści „Strefa mroku”.
Dla wielu, zwłaszcza po lewej stronie, obalony 50 lat temu prezydent Salvador Allende ma status świętego. Ale równolegle funkcjonuje inna opowieść, w której Allende to proto-Chavez, pchający swój kraj w stronę socjalistycznej katastrofy.
Decyzja o nacjonalizacji złóż litu w Chile może być jednym z pierwszych kroków do utworzenia kartelu litowego w stylu OPEC w Ameryce Łacińskiej.