Arabia Saudyjska wzmacnia swoją pozycję międzynarodową metodą „na wnuczka”
Co mają wspólnego finansowane przez Arabię Saudyjską płatne urlopy macierzyńskie dla tenisistek z powieścią Michela Houellebecqa, która w styczniu skończyła 10 lat?
Religia, ropa, opór – o Bliskim Wschodzie bez orientalizmu.
Co mają wspólnego finansowane przez Arabię Saudyjską płatne urlopy macierzyńskie dla tenisistek z powieścią Michela Houellebecqa, która w styczniu skończyła 10 lat?
W świecie, w którym żywioły izraelski i palestyński są sobie wrogie, nie ma niczego bardziej znienawidzonego niż wizja miłości na przekór tej narracji.
Perspektywa wyścigu demograficznego jest bezduszna i przerażająca: w tym ujęciu ciała Izraelczyków i Palestyńczyków są pośrednio własnością narodu. Kobiety stają się głównie inkubatorami, mężczyźni – mięsem armatnim w niekończącej się wojnie.
W wyniszczonym, pogrążonym w beznadziei kraju nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy khatu zaczynają patrzeć na zjawisko inaczej. Jak odebrać ludziom coś, co zabija uczucie głodu i choć trochę łagodzi stres?
Świat oburzał się, kiedy izraelscy deweloperzy i prawica przedstawiali projekty zbudowania luksusowych osiedli na ruinach Gazy. Dzisiaj to samo proponuje prezydent Stanów Zjednoczonych.
Izrael spróbuje opóźniać porozumienie z Hamasem tak długo, jak się da, i zerwie je, gdy znajdzie okazję, by obwinić Hamas o to samo.
Rozwiązaniem sytuacji w RPA nie były gwarancje bezpieczeństwa dla białych, a zniesienie apartheidu. Tak samo jest z Palestyną – mówi palestyński edukator Baha Hilo.
Izrael przyklaskuje fali opartego na interesach narodowych eurosceptycyzmu, by w ten sposób zagwarantować sobie niczym niezmąconą ekspansję na okupowanych terytoriach palestyńskich.
Hezbollah liże rany w Libanie po błyskawicznej wojnie z Izraelem, Syria została przejęta przez protureckie i dżihadystowskie milicje, a Iran boi się, że będzie następny. Co będzie dalej, zależy od Trumpa – mówi doktorka nauk o polityce Agnieszka Bryc.
Jesteśmy świadkami dezintegracji zachodniego świata.