Śmierć Afrykanów korzystna dla planety? Jak Zachód mówi o kryzysie klimatycznym
W perspektywie Zachodu mieszkańcy Afryki są zbywalni, skazani na śmierć jako straty uboczne w dążeniu do wyższego dobra.
Kontynent, który wciąż płaci cenę za cudze bogactwo.
W perspektywie Zachodu mieszkańcy Afryki są zbywalni, skazani na śmierć jako straty uboczne w dążeniu do wyższego dobra.
Afrykanie wierzą w demokrację i prawa człowieka. I domagają się równego traktowania.
Europa przegrywa walkę o Afrykę na wszystkich polach – kulturowym, medialnym, intelektualnym. Nic więc dziwnego, że za tym idą również burzliwe przemiany polityczne.
Queerowi Ugandyjczycy nie przestają wierzyć, że nastaną lepsze czasy i organizują się w akcie sprzeciwu wobec nienawiści i przemocy. Jednak jak nam opowiadają, ich życie po wprowadzeniu ustawy antyhomoseksualnej jest przepełnione strachem.
W naszych zapowiedziach lepszego świata – ze smartfonami, ale bez samochodów spalinowych – kryje się śmiertelna groźba dla świata mieszkańców i mieszkanek Katangi.
Etiopia buduje wielką tamę, by dźwignąć się z biedy. Egipt zapowiada, że nie pozwoli odebrać sobie ani kropli wody.
Po powstrzymaniu demokratyzacji Sudanu siły dowodzone przez dwóch generałów zwróciły się przeciw sobie. Dla kraju doświadczonego krwawymi wojnami domowymi, gdzie jedna trzecia ludności jest zależna od pomocy międzynarodowych programów żywnościowych, to zapowiedź kolejnej katastrofy.
Tyle już rozbudzono nienawiści do osób homoseksualnych, że tego pędzącego pociągu nie da się zatrzymać.
Co jeszcze ugandyjski parlament zapisał w drakońskiej ustawie anty-LGBTQ?
Niektóre państwa są zbyt duże, by upaść, nie pociągając za swoim upadkiem katastrofy. Nigeria jest jednym z nich.