Talibowie, przywódcy-drapieżcy i pilna potrzeba komunizmu
Potrzebujemy trybu ogólnoświatowej koordynacji, który umożliwi nam podejmowanie zbiorowych, inteligentnych decyzji i ich wdrażanie. Powinno to sięgać poza poziom państwa i poza zasady rynku.
Imperium wolności i nierówności.
Potrzebujemy trybu ogólnoświatowej koordynacji, który umożliwi nam podejmowanie zbiorowych, inteligentnych decyzji i ich wdrażanie. Powinno to sięgać poza poziom państwa i poza zasady rynku.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Amerykanom by zależało na „ubombowieniu” Polski. Przykład izraelski nie przystaje zupełnie do naszej sytuacji.
Człowiek wciąż nie dopuścił do ruchu w pełni autonomicznego samochodu osobowego, który nie powodowałby kuriozalnych sytuacji na drodze. Za to od dłuższego czasu intensywnie opracowuje autonomiczne maszyny służące do likwidowania wrogów.
Trump chce wenezuelskiego scenariusza dla kolejnego petropaństwa. Czy to początek nowej ery kolonialnej kontroli nad ropą?
Hitler identyfikował się jako pacyfista i zapewniał, że nie szykuje się do żadnych wojen. Trump desperacko zabiega o Pokojową Nagrodę Nobla, powołuje Radę Pokoju i chwali się, że zakończył 7 wojen. Między jednym a drugim zachodzi wyraźne podobieństwo.
Obserwacja imperialistów, którzy nie mają krzty wiary w swoje własne imperium, jest osobliwym doświadczeniem.
Jedyny lider europejskiego państwa, który powiedział Trumpowi i jego wojnie w Iranie „No pasarán!”, ryzykując sankcje gospodarcze, a nawet zerwanie relacji handlowych i dyplomatycznych. „Hiszpania jest na to przygotowana” – twierdzi Pedro Sánchez.
Amerykańsko-izraelski atak na Iran Waszyngton tłumaczy jako „uderzenie wyprzedzające”, choć dane wywiadowcze wskazują, że Teheran nie planował zaatakować pierwszy. Skąd więc ta wojna?
Demolując amerykańskie instytucje i sojusze, a nawet wszczynając wojnę z Iranem, Trump nie pyta Kongresu o zgodę – i robi to ostentacyjnie, bez względu na prawo. Jego prezydentura stała się nieobliczalna.
Ofiary wśród osób z doświadczeniem migracji nie są nieszczęśliwymi wypadkami. Stały się regułą, bo nowy reżim migracyjny ściśle wiąże się ze śmiercią i cierpieniem, a rządzącym to odpowiada – tak samo w USA, jak w Europie.