Okrucieństwo nierówności. Jak COVID-19 odbił się na tych, którzy mają gorzej
Ponad rok temu pisaliśmy, że koronawirus nie odmieni zasadniczo świata, a tylko nasili już istniejące zjawiska. Dziś już wiemy, że tak właśnie się stało.
Ponad rok temu pisaliśmy, że koronawirus nie odmieni zasadniczo świata, a tylko nasili już istniejące zjawiska. Dziś już wiemy, że tak właśnie się stało.
Żyjemy w okresie bezprecedensowych eksperymentów w zakresie polityki banków centralnych. Nie zawsze widać je gołym okiem.
Unia namawia: jedzcie europejską wołowinę! Ma na to nawet całkiem spory budżet.
Moment, w którym fala powodziowa nie zdążyła jeszcze opaść, nie jest najlepszy na polityczną agitację, nawet jeśli dotyczy ona najsłuszniejszej sprawy.
Gdy ulubieniec kibiców punktuje rząd za to, że skąpi posiłków dzieciom z biednych rodzin, krytykowanie go byłoby politycznym samobójstwem nawet dla torysów.
Norweski terrorysta Breivik zaatakował młodą lewicę i cały jej system wartości. Tego jednak nie słychać, gdy wciąż się powtarza, że był to „atak na nas wszystkich”.
Mimo embarga i kryzysu gospodarczego Kuba opracowała dwie szczepionki na COVID-19. Obie wydają się skuteczne.
Wielka kariera w sporcie zawodowym jest zarezerwowana tylko dla drobniutkiej garstki najlepszych. Masa pozostałych musi pogodzić się z porażką.
Jedną z najgorszych rzeczy, jakich dopuszczają się dziś korporacje, jest wykorzystywanie niewolniczej pracy dzieci.
Tak wygląda kryzys klimatyczny: znaczne obszary Puszczy Amazońskiej emitują teraz więcej związków węgla, niż ich pochłaniają.