Stygmat to niesamowita, monumentalna biografia dwójki partnerów życiowych: Heleny Wolińskiej i Włodzimierza Brusa. Działaczki komunistycznego podziemia, która stała się uosobieniem zbrodni stalinizmu, oraz marksistowskiego ekonomisty, który z oficera politycznego i propagandysty stawał się przenikliwym krytykiem gospodarki centralnie planowanej oraz inspiratorem rynkowych reform w Chinach. Jak przed wojną zostawało się komunistą? Czemu działacze żydowskiego pochodzenia zmieniali nazwiska na „polsko” brzmiące? Co zmienia ofiarę prześladowań w fanatyczną bojowniczkę idei?
Rozmawiamy z dr Katarzyną Kwiatkowską-Moskalewicz, autorką książki Stygmat.
Słuchaj na Spotify
Słuchaj na Apple Podcasts
Rozmowy Sutowskiego
„Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą.










Komentarze
Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.
Reklamowana książka jest niewątpliwie bardzo interesująca. Na marginesie zauważę jedynie, że pewien malutki przyczynek do kwestii jak się zostawało komunistą, zawarty jest w „Eseju Berdyczowskim” Jerzego Stempowskiego.
Rozbawiła mnie uwaga o sercu i głowie gości pana Sutowskiego. Nawiązuje ona do znanego powiedzonka przypisywanego Feliksowi Dzierżyńskiemu. To celowe, czy też tak jakoś wyszło?
Tak to już wychodzi, że chciałby człowiek mówić Pużakiem, a wychodzi Dzierżyński 😉 Tak czy inaczej, serce jak serce, głowa jak głowa, ale już o „czystych rękach” w przypadku p. Heleny z pewnością nie ma mowy.
Dwadzieścia lat temu, chłopaki z „Krytyki Politycznej” wydali Lenina z komentarzem tego żartownisia ze Słowenii. Może teraz pora na coś innego, powiedzmy nowe „Wiechi”.
NB. Wśród przywódców PPS do naszych czasów lepiej przydałby się Zygmunt Żuławski.