Kultura

Ganzeer: Apeluję do artystów z całego świata, aby wsparli egipską rewolucję swoją sztuką

Naszą jedyną nadzieją jest pokonanie Rady Wojskowej bronią sztuki. Między 13 a 25.01 na ulicach egipskich miast eksploduje antywojenny street art. Prosimy, zrób coś dla nas także w swoim mieście – pisze egipski artysta Ganzeer.

Prezentujemy apel Ganzeera do artystów oraz treść maila, który otrzymaliśmy od niego, gdy poprosiliśmy go o opisanie sytuacji, będącą przyczyną wystosowania apelu.

 

Apel:

Pomóżcie nam ratować nasze życie! Egipska Rada Wojskowa dopuściła się brutalnego ataku na pokojowo protestujących Egipcjan, którzy domagali się jej rezygnacji i unieważnienia sfałszowanych wyborów. Żołnierze byli bezlitośni. Bili pałkami leżące kobiety, kopali ludzi w głowę i zabijali nieuzbrojonych cywilów. Widziałem to na własne oczy i nic nie mogłem zrobić. Czułem przeszywający duszę ból.

 

Bolesne są również kłamstwa w kontrolowanych przez armię mediach. Nic nie sprawia takiego bólu jak patrzenie na bezwstydną niesprawiedliwość. Obawiam się, że działania armii doprowadzą w moim kraju do wojny domowej. Pragnąc utrzymać pokojową walkę, apeluję do artystów z całego świata, aby wsparli egipską rewolucję swoją sztuką. Jak powiedział genialny Alan Moore: „[satyra] zniszczy cię w oczach twojej społeczności. Pokazuje jej oraz twojej rodzinie, dzieciom, a nawet tobie samemu jak jesteś śmieszny, głupi, patetyczny i nic niewarty. A jeśli satyra jest dobrze napisana, to ludzie będą się śmiali i 300 lat po twojej śmierci.”

 

Dziś naszą jedyną nadzieją jest pokonanie Rady Wojskowej bronią naszej sztuki. Między 13 a 25 stycznia na ulicach egipskich miast eksploduje anty-wojenny street art. Prosimy, zrób coś dla nas także w swoim mieście. Nieważne czy jesteś artystą ulicznym, rysownikiem komiksów, muzykiem czy filmowcem, użyj swojego artystycznego talentu, aby nam pomóc. Jeśli możesz coś zrobić przed wyznaczonymi datami, prosimy zrób to! Potrzebujemy wszelkiej pomocy. 

 

Znalezienie „inspiracji” nie będzie trudne. Zajrzyj na stronę: scaf-crimes.blogspot.com.

W imieniu egipskich street artowców dziękuję z góry wszystkim, którzy zechcą nam pomóc. Twoja sztuka naprawdę może ocalić czyjeś życie.  



Komentarz Ganzeera

Do tej pory żołnierzy zabijających ludzi, widywałem w filmach. Widywałem ich też w telewizyjnych wiadomościach. Nigdy jednak nie pomyślałem, że pewnego dnia zobaczę ich osobiście. 


Jesteśmy obecnie w krytycznym momencie naszej rewolucji. Wojsku – po dziewięciu miesiącach starań, udało się złamać opór oficerów przed strzelaniem do egipskich cywilów. Wojskowi tłumaczą, że „to nie są już rewolucjoniści”. Ten argument przekonał w Egipcie wiele osób, które wierzą, że skoro wojsko pomogło obalić Mubaraka, to i teraz działa w interesie ludności. 


Ludzie są zmęczeni i nie mają już siły na dalszą walkę i protesty. W dodatku od początku rewolucji pogarsza się sytuacja ekonomiczna w kraju. Ludziom coraz trudniej jest się utrzymać – także i mi, a wiele osób jest w naprawdę fatalnej sytuacji. 


Egipskie społeczeństwo jest też ciągle zastraszane. Straszy się nas kryzysem, islamistami, „obcymi interesami”. Próbuje się na nas wymusić uległość i nie dopuścić do żadnych zmian. Takie strategie zadziałały w 1952, ale dzisiaj jest inaczej. Coraz więcej rozumiemy i wiemy o świecie, a wielu z nas nie podda się bez walki. 


W tej chwili jesteśmy spychani w stronę wojny domowej. Syryjska wersja rewolucji nie wydaje się już w Egipcie niemożliwa. Ostatnią formą pokojowej obrony jest sztuka. W sztuce jest siła. Od 13 do 25 stycznia egipscy artyści i aktywiści wypełnią ulice Kairu krytyczną street art, jakiej dotąd to miasto nie widziało. Użyjemy sztuki jako narzędzia, by zdyskredytować członków Egipskiej Rady Wojskowej w oczach społeczeństwa. Pragniemy, by artyści z innych krajów przyłączyli się do nas. Żeby artyści z wszystkich krajów skrytykowali Egipską Radę Wojskową i informowali międzynarodową opinię publiczną o jej przestępstwach. Mam nadzieję, że uda nam się doprowadzić do tego, by część armii sprzeciwiła się radzie wojskowej, a może nawet aresztowała jej członków, uwalniając Egipcjan od ich tyranii. Skompromitujmy ich poprzez sztukę i pokażmy, że możemy wygrać bez używania broni. 


——————————————

Kto wysyła ów apel?

Ganzeer nie jest ani grafikiem, ani artystą ulicznym, ani rysownikiem komiksów. Nie jest artystą tworzącym instalacje, nie jest pisarzem, mówcą czy filmowcem. Ale pełnił te role w różnych momentach życia i w różnych miejscach na świecie, choć cały czas był ściśle związany ze swoim miastem – Kairem. Więcej informacji na stronie: www.ganzeer.com.

 

 

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.