Panie prezydencie, esgieków trzeba podszkolić z uczuciowości
Zła sława żołdactwa polskiego na granicy wschodniej spowodowała lawinę pozwów o zniesławienie lub znieważenie go.
Zła sława żołdactwa polskiego na granicy wschodniej spowodowała lawinę pozwów o zniesławienie lub znieważenie go.
Zawsze będą istniały jednostki, których nie da się przykroić do ram żołnierza – ani wrzaskiem majora, ani nawet groźbą więzienia. Trzeba by je jakoś gwałcić moralnie, a coś takiego nie mieści się w ludzkim sumieniu.
Sytuacja w klubie Polski 2050 stanowi kabaret sam w sobie. TVP powinna to na bieżąco kręcić i puszczać codziennie w odcinkach jak „Klan”.
W momencie, gdy międzynarodowa sytuacja Polski jest szczególnie skomplikowana – z jednej strony Putin i wojna w Ukrainie, z drugiej szarże Trumpa, z trzeciej rosnące w siłę Chiny – Nawrocki zmienia jedno z ostatnich miejsc, gdzie można na poważnie o tym porozmawiać, w kolejną aferę zrytualizowanego, jałowego konfliktu politycznego.
Nie naprawimy oddolnie tego, że państwo odmówiło wykonywania swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków. Patrzymy na tę Amerykę, na Trumpa, na bezduszne ICE i te same osoby i media, dla których to, co dzieje się na Podlasiu, jest akceptowalne, załamują ręce nad złem w Stanach Zjednoczonych.
Kanał Zero robi dokładnie to, co przez lata zarzucano TVN-owi.
Dlaczego najszybciej wyludniające się duże miasto Polski miałoby się zajmować ochroną botanicznego dziedzictwa Singapuru? Bo tak wymyśliły lokalne elity, konsekwentnie realizując schemat, który wyniszczył Łódź już kilkukrotnie.
Zamiast spektakularnie nakazać straży miejskiej, by udzieliła osobie w kryzysie bezdomności z psem miejsca do przeczekania mrozów, Rafał Trzaskowski mógłby doprowadzić do zmiany przepisów.
Zapowiadane postawienie zarzutów Adamowi Andruszkiewiczowi po 12 latach od domniemanego fałszowania podpisów na listach wyborczych pokazuje skalę sukcesu, jaki przyniosła reforma wymiaru sprawiedliwości.
Wasalny stosunek naszej klasy politycznej do Waszyngtonu niewiele się różni od czasów, kiedy szorowaliśmy kolanami przed władcami Kremla. Tym razem jednak obóz rządowy bicie pokłonów przed USA pozostawia prawicy.