Kraj

List otwarty KPH do organizatorów Marszu Tysiąca Tóg

Marsz tysiąca tóg. Fot. Jakub Szafrański

Przedstawiciele Stowarzyszenia Kampania Przeciwko Homofobii napisali list otwarty do organizatorów i organizatorek sobotniego Marszu Tysiąca Tóg, czyli członków Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenia Sędziów „Themis”, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych „Pro Familia”, Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia”, Stowarzyszenia Adwokackiego „Defensor Iuris” oraz Wolnych Sądów. Poniżej publikujemy jego treść.

Szanowni Państwo,

Marsz Tysiąca Tóg zebrał liczący nie tysiąc, a 30 tysięcy tłum. Murem za sędziami stanęli obywatele i obywatelki. W geście solidarności wyszli na ulice, aby stawić czoła władzy demolującej system sądowniczy w Polsce. W tłumie można było dostrzec budzące entuzjazm liczne flagi Polski i UE oraz kilka tęczowych, na które momentami reagowano mniej przychylnie.


W myśl hasła „Nie ma równości bez praworządności” za swój moralny obowiązek uznaliśmy uczestnictwo w  Marszu Tysiąca Tóg. Mobilizując naszą społeczność do przyjścia na Marsz, tłumaczyliśmy, że tylko w praworządnym kraju walka o równe prawa dla wszystkich jest możliwa. W czasach zmasowanego ataku na osoby LGBT to wolne sądy stawiały odpór homofobicznej władzy zakazującej organizacji marszy równości. Tęczową flagą chcieliśmy dać sygnał środowisku prawniczemu, że teraz my stajemy po stronie praworządności, nie godząc się na zainicjowaną przez władze kampanię oszczerstw wobec sędziów.

Fotorelacja: Marsz Tysiąca Tóg

czytaj także

„Marsz się pani pomylił”, „Nie o te wartości dzisiaj walczymy”, usłyszały prawniczki, które na Marszu Tysiąca Tóg pojawiły się z tęczowymi flagami. To częściowo pokłosie niezdecydowania, którego odbicie znalazło się w marszowym regulaminie na przemian zakazującym i zezwalającym na obecność tęczy. Brak jasnego stanowiska w sprawie tęczowych flag mógł zdezorientować uczestników i uczestniczki Marszu, którzy poczuli przyzwolenie na upominanie osób niosących tęczowe flagi, wzbudzając w nich poczucie zagrożenia.

Tęczowa flaga nie jest emblematem politycznym – to symbol osób LGBT, które utożsamiają się z takimi wartościami jak równość, solidarność i praworządność. Są to wartości, które społeczność LGBT dzieli z przedstawicielami i przedstawicielkami środowiska prawniczego i dla których była gotowa 11 stycznia wyjść na ulicę. Tylko łącząc siły, mamy szansę obronić Polskę przed demontażem niezależnego sądownictwa. Miejsce tęczowych flag jest tam, gdzie toczy się walka w obronie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Dlatego za konieczne uważamy, aby w regulaminach każdego kolejnego marszu organizowanego przez środowisko prawnicze znajdował się zapis zachęcający do przynoszenia ze sobą zarówno flag polskich, unijnych, jak i tęczowych.

Kiedy mówimy, że „nie ma równości bez praworządności”, pamiętajmy również o tym, że „nie ma praworządności bez równości”!

Z wyrazami szacunku,

Zespół Kampanii Przeciw Homofobii

Źródło: kph.org.pl

Władza chce zagwarantować sobie bezkarność [list]

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać