Pałką i paragrafem: systemowy paraliż oporu pracowników
III RP nie toleruje strajków tak samo, jak nie tolerował ich PRL. Nawet metody pacyfikowania pracowniczego oporu są podobne.
III RP nie toleruje strajków tak samo, jak nie tolerował ich PRL. Nawet metody pacyfikowania pracowniczego oporu są podobne.
Zarówno autorytarny PRL, jak i neoliberalna III RP potrzebowały dokładnie tego samego: pracownika karnego, nieświadomego swoich zbiorowych praw i przekonanego, że wszelki opór jest bezcelowy.
W lamentach nad kryzysem demograficznym nie chodzi o „przyszłość narodu”, ale o znaczący ubytek pracowników i równie silny spadek popytu. Dla elit kapitalizmu jedno i drugie wieszczy krach.