Ignacy Karpowicz

Zniszcz sobie związek. Instrukcja obsługi

Rynek zalały już dawno temu i zalewają nadal, i zalewać aż po kres papieru będą rozmaite poradniki. Można z nich dowiedzieć się wszystkiego.

Rynek zalały już dawno temu i zalewają nadal, i zalewać aż po kres papieru będą rozmaite poradniki. Można z nich dowiedzieć się wszystkiego.

Jak być szczęśliwym.
Jak uwierzyć w siebie.
Jak ciało i ducha uratować jedzeniem.
Dowiedz się, jak być mężczyzną z klasą.
O bzykaniu, czyli o pasjonującym zespoleniu nauki i seksu (to propozycja chrześcijańskiego Znaku; w przyszłości dodadzą w pakiecie coś od ks. Oko).
Pokonaj mity o cholesterolu (jajka są dobre).
Poddaj się autohipnozie (autohipnoza uzdrawia umysł).
Dowiedz się o kwantowym przełomie (też uzdrawia).
Bądź przywódcą.
Idź zawsze do przodu (życiowa mądrość starego Indianina).
Coaching skieruje cię ku synergii (a synergia ku wędkarstwu).
Ubierz duszę (CD gratis).
Przebudź się.
Pozbądź się choroby refluksowej przełyku.
Naucz się wszystkiego o haftach kwiatowych albo o trymowaniu żagli.
Wiedza o tym, jak upinać długie włosy, cię ocali (tylko 32 strony!!!).
Z rakiem walcz przy stole (w promocji za 33,99 PLN).
Wykorzystaj kryzys męskości, żeby odkryć samego siebie.
Dowiedz się, jak myśleć więcej o seksie (144 strony). 

Poradniki bywają najczęściej długoterminowe. Jeśli nauczysz się być szczęśliwy, to już taki będziesz, sorry. Chyba że nabędziesz poradnik pt. „Pozbądź się niechcianego szczęścia”. Zdarzają się również poradniki o ściśle określonym terminie przydatności. Na przykład możesz zmienić swoje życie w 30 dni z Ewą Chodakowską. A potem wolno ci wrócić do życia sprzed zmiany albo zacząć czytać od początku.

Z pewnością rynek nie został jeszcze nasycony. Przypuszczam, że ktoś wpadł na to, zeby napisać: „Białaczka. Jak wykorzystać czas, który ci pozostał”, „Pierwszy rok z Alzheimerem”, „Toksyczni emeryci. Dla początkujących” albo „Strategie radzenia sobie z molestowaniem seksualnym bez zrywania znajomości”.

Jedna z takich absolutnie zbędnych i kuriozalnych książek wpadła mi w ręce – „Nowożeńcy. Instrukcja obsługi”.

Książka składa się z rozdziałów w ilości 7. Dlaczego 7? Chyba jest to nawiązanie do symboliki apokaliptycznej. U św. Jana siódemek bez liku: rogi, pagórki, oczy, głowy, pieczęcie, kościoły etc.

Z rozdziału pierwszego dowiemy się, jak czyścić pierścionek zaręczynowy oraz że pierścionek zaręczynowy wypada zdjąć przed urabianiem mięsa mielonego.

Rozdział drugi poświęcono kwestiom finansowym. Warte zapamiętania są sposoby oszczędzania. Autorka proponuje: kupcie skarbonkę, przygotowujcie kanapki do pracy, podwoźcie się do pracy, kupcie filtr do wody, ocieplcie dom, nie kupujcie drogich prezentów i jedzcie w domu (w restauracjach drogo).

Rozdział trzeci nosi tytuł „Gniazdo”, a w nim rady, jak sobie uwić tanio gniazdko rodzinne. Przede wszystkim w maju lub czerwcu koniecznie kupić grill oraz stół i krzesła do ogrodu, zaś na jesieni pomyśleć o remoncie kuchni. Warto również namalować obraz pasujący do kolorystyki pomieszczenia, dobrać w salonie książki kolorami, by sprawić wrażenie uporządkowania, a z resztek wykładziny zrobić chodniczek. I już można mieszkać.

W rozdziale czwartym nauczymy się „wspólnego życia”. Wspólne życie oznacza, że trzeba spędzać czas ze sobą wspólnie: rankiem, popołudniami, wieczorami oraz w weekendy. Ponadto dowiemy się, jak prać stanik oraz że lody najlepiej przechowywać w zamrażalniku. Niemile widziane jest pierdzenie, chrząkanie i chrapanie. Ważne jest nabycie wielkiego łóżka, gdyż bardzo często zdarza się zespół niespokojnych nóg, a spać, gdy ktoś się kopie przez sen, to żadna frajda i żadne spanie.

Rozdziały z numerem 5 są w poradniku aż dwa (za to nie ma ani jednego rozdziału z numerem 6) – „Zaufanie i porozumienie” oraz „Rodzina i przyjaciele”. Kluczowe jest określenie typu związku (do wyboru cztery warianty: zapatrzeni w siebie, tradycjonaliści, wolni strzelcy oraz włoska rodzina), później opanujemy zasady porozumiewania się i kłócenia, a pierwszy z rozdziałów piątych kończy się poradami nt. wyboru terapeuty. Drugi z piątych rozdziałów skupia się na sposobach trwałego wyeliminowania teściów z życia oraz na urządzaniu domówek dla przyjaciół (warianty przyjaciół są trzy: jego, jej i wspólni). Zaprasza się od 15 do 20 przyjaciół, więcej nie wypada. A poza tym do przyjęcia potrzebne są: drink powitalny, napoje alkoholowe i bezalkoholowe, przekąski oraz muzyka.

Gdy już dowiemy się, żeby nie wkładać pierścionka zaręczynowego do mielonego mięsa, gdy ogarniemy kwestie finansowe skarbonką i filtrem do wody, gdy uwijemy gniazdko dobierając książki kolorami, gdy nauczymy się porozumienia, zaufania, rodziny i przyjaciół, najchętniej przez eliminację, wtedy wreszcie dotrzemy do rozdziału ostatniego i siódmego – „Seks i flirt”. Uff.

A w rozdziale tym nauczymy się godzić różne potrzeby seksualne. Gdy jedno chce ciągle, a drugie w ogóle. Gdy jedno woli rankiem, a drugie wieczorem. Gdy jedno chce klasycznie, a drugie potrzebuje nowinek i urozmaiceń. Wystarczy usiąść i porozmawiać. I zgodzić się z tym, że nikt nie dostanie tego, czego pragnie. Flirt natomiast polega na czekoladkach, kwiatach, liścikach i niespodziewanych randkach. Częścią seksu i flirtu jest celebracja rocznic. Poradnik przewiduje dziesięć rocznic: papierową, bawełnianą, skórzaną, kwiatową, drewnianą, żelazną, wełnianą, brązową, glinianą i cynową. Wątpię, czy ktoś wytrzyma aż do cyny, ja wysiadam już przy bawełnie.

Czytając ten horrendalny absurd, zastanawiałem się, dla kogo to jest. Czy ludzie rzeczywiście są aż tak głupi? I myślę, że już wiem. Ten poradnik został przygotowany dla szympansów, które nauczyły się czytać i chcą być jak ludzie.

Ale jeśli Czytelnik życzy sobie zrujnować związek, aby przejść do „Rozwód. Jak sobie poradzić z nim w 10 lat”, proszę sięgnąć po tę książkę.

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Ignacy Karpowicz
Ignacy Karpowicz
Pisarz
Polski pisarz, prozaik, tłumacz literacki
Zamknij