Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Magisterka nawet najsłabszej uczelni jest nowym tytułem szlacheckim

… a doktorat – tytułem wręcz arystokratycznym. Stąd wysyp rozmaitych doktorów Jakich czy Mentzenów oraz afer z Lewandowskim czy Hołownią.

ObserwujObserwujesz
Four men at a press event in a classroom: a man in suspenders looks at his phone, a speaker at a mic, a runner in Barcelona kit, and an interviewer with a red mic.
Serce
Celnie!

5

Kilka dni temu Robert Lewandowski zdobył swój czternasty tytuł mistrza ligi krajowej, czym zrównał się z kilkoma legendarnymi piłkarzami, którzy wspólnie dzierżą tytuł posiadaczy największej liczby krajowych mistrzostw. Jednocześnie jest już trzecim strzelcem wszech czasów Ligi Mistrzów, ze 109 golami w 144 meczach, co jest wynikiem wręcz kosmicznym.

Dwa lata temu wyszła z kolei już 21 książka Szymona Hołowni, co zważywszy na debiut w 2004 roku, daje średnio jedną książkę rocznie. Wynik naprawdę imponujący, tym bardziej że część z nich była bestsellerami.

Czytaj także Szymon Hołownia, były student Collegium Humanum, w kryzysie wiary i wiedzy Katarzyna Przyborska

Co mają wspólnego obaj panowie? Są zamieszani w głośne afery z dyplomami. Lewandowski, mimo posiadania tytułu magistra zdobytego na jednej uczelni, miał nabyć dyplom drugiej w warunkach co najmniej podejrzanych. O sprawie Hołowni w Collegium Humanum wiadomo, że lada moment może stracić immunitet w tej sprawie.

Fetysz inteligencji

Zostawmy jednak kwestie prawne i spróbujmy odpowiedzieć sobie na ważniejsze pytanie: co sprawia, że ludzie z takimi sukcesami – czy to międzynarodowymi jak Lewandowski, czy lokalnymi jak Hołownia – wikłają się w aferalne uzyskiwanie magisterek? I to nawet nie magisterek prestiżowych uczelni, lecz takich, których nazwy niewiele mówią nawet mieszkańcom miast, w których mają siedzibę.

Prawdopodobnie dopada ich ten sam fetysz, który króluje w społecznym świecie. To fetysz bycia inteligentnym. Ze wszystkich cech ludzkich akurat inteligencja jest tą, która cieszy się największym poważaniem. Powiedz komuś, że jest niemiły, chamski, skąpy, mało pomocny, a nawet brzydki – i jakoś to zniesie. Ale powiedz, że jest nieinteligentny – to dopiero będzie obraza.

Nieprzypadkowo będący egzemplifikacją chłopskiego rozumu Krzysztof Stanowski, zapytany ostatnio o Marcina Najmana i Karola Nawrockiego, chcąc ich docenić, niemal od razu powiedział, że są inteligentni. Abstrahując od tego, czy ma rację, wprost rzuca się w oczy ów automatyzm uznawania inteligencji za cechę najwyższej wartości.

Problem z ową inteligencją jest jednak taki, że jest ona niemierzalna. Owszem, istnieją pewne testy na inteligencję, ale po pierwsze są zawodne, a po drugie ktoś może ich nie zdać, a wtedy dopiero byłby wstyd i kompromitacja. Miarą inteligencji stała się więc powszechna edukacja. Im wyższy tytuł, tym lepiej.

Stąd powszechny szacunek do tytułu profesora – nie ze względu na wiedzę, ale właśnie jako pewnego nośnika inteligenckiego etosu. Skutkuje to oczywiście zapraszaniem rozmaitych profesorów do mediów, gdzie ci zaczynają wypowiadać się poza swoją specjalnością i zwykle kończy się to kompromitacją. Mimo to nadal są zapraszani w roli autorytetów, gdyż na drabinie społecznej hierarchii, dzięki rzekomej inteligencji i wszechwiedzy potwierdzonej edukacją, wciąż stoją wysoko. Dość rzec, że profesorami są przecież Krystyna Pawłowicz czy Stefan Niesiołowski.

Artystokracja z doktoratami

W pewnym sensie nastąpił więc proces elitaryzacji, podobny do tego z czasów szlacheckich. Tak jak dawniej szlacheckie urodzenie, tak teraz inteligencja oparta na edukacji ma stanowić o tym, że ktoś jest lepszym człowiekiem. Tak jak tytuł szlachecki miał być potwierdzeniem owej szlacheckiej wyższości, tak teraz funkcję tę pełni dyplom wyższej uczelni.

Czytaj także Edukacja nie jest lekiem na całe zło Tomasz S. Markiewka

Magisterka nawet najsłabszej uczelni jest więc nowym tytułem szlacheckim, a doktorat – już tytułem wręcz arystokratycznym. Stąd wysyp rozmaitych doktorów Jakich czy Mentzenów, którzy przecież nie robią tego dla dobra nauki, bo nigdy nie chcieli się nią zajmować. Robią to dla nowej szlachetczyzny.

I właśnie na pragnieniu potwierdzenia swej inteligencji poprzez tytuł edukacyjny żerował rektor Collegium Humanum. Na pragnieniu bycia lepszym dzięki posiadaniu nie jednego, nie dwóch, ale kilku dyplomów. Tak jak za czasów szlacheckich handlowano statusem poprzez sprzedaż tytułów, tak teraz handluje się magisterkami. Ich nabywcy robią to zarówno dla siebie, jak i dla odbiorców, którzy w świetle nabytego tytułu edukacyjnego nie mogą już szydzić z braku „szlachetnej” edukacji.

Klasa średnia karmi się złudzeniami

Jak głęboko sięga to myślenie, widać po postrzeganiu i zachowaniu polskiej klasy średniej. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że to właśnie praca umysłowa może być pierwszą, którą sztuczna inteligencja i automatyzacja zmiotą z powierzchni ziemi. I że lepiej mieć rzemieślniczy fach w ręku, który pozwala na stabilną i bezpieczniejszą pracę.

A mimo to, jeśli zaproponowałbyś klasie średniej, by ich dzieci nie poszły na studia albo – co gorsza – zamiast do liceum trafiły do technikum, uznaliby to za deklasację. Pchają więc swoje pociechy często na zupełnie niepraktyczne kierunki, co kończy się zwykle dramatem niskiej pensji i koniecznością przebranżowienia. Sami jednak, mimo zarabiania mniej niż hydraulicy, stolarze czy fryzjerzy, nadal uważani są za elity – właśnie z powodu tytułów magisterskich czy zwłaszcza doktoratów.

Lewandowski, Hołownia, a także Bosak i wielu innych, są najlepszymi przykładami tego patologicznego traktowania edukacji. Bo chyba nikt nie wierzy, że rzeczywiście chcieli się w owych szkołach uczyć. Rozmaite szemrane instytucje czy „naukowcy” na owym pokątnym handlu dyplomami żerowali i będą żerować, dopóki powszechnie nie zrozumie się, że nie tylko posiadanie dyplomu nie dowodzi inteligencji, ale przede wszystkim – że nawet jeśli ktoś jest inteligentny, to bynajmniej nie czyni go to lepszym od innych.

Komentarze

Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.

Zaloguj się, aby skomentować
0 komentarzy
Komentarze w treści
Zobacz wszystkie
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x