„Projekt 2025”, czyli koszmar dobrze zaplanowany
Pierwsza kadencja Trumpa nie skończyła się katastrofą tak wielką, jakiej można się było spodziewać. Druga kadencja naprawi ten błąd.
Imperium wolności i nierówności.
Pierwsza kadencja Trumpa nie skończyła się katastrofą tak wielką, jakiej można się było spodziewać. Druga kadencja naprawi ten błąd.
Biden wypadł słabo, mówił ochrypłym głosem i często plątał się w odpowiedziach, czasami nie kończąc zdania. Trump był znacznie bardziej dziarski, choć dużo kłamał. Debatę prezydencką relacjonuje korespondentka KP w USA Agata Popęda.
Trump nie ma wyborców, lecz wyznawców. A kto wierzy w Trumpa, zaczyna składać pokłony także Putinowi.
Kampania prezydencka w USA toczy się przed sądami.
Coraz bliższe staje się widmo wojny domowej w Ameryce. Ponowne zwycięstwo Trumpa (lub jego porażka) może wręcz wywołać zmianę porządku świata.
Proces Trumpa jest policzkiem wymierzonym obywatelom, którzy zamiast polityki o nas i dla nas muszą się zadowolić wewnętrznymi gierkami elit.
O tym, jak państwa NATO próbowały stworzyć wspólne siły nuklearne i co było dalej.
Publicznie bredzi o fikcyjnym psychopacie. Prywatnie domaga się od koncernów naftowych miliarda dolarów na kampanię wyborczą.
„Scenariusz koreański” da Putinowi czas, by zebrać siły do następnego ataku. Tym razem na terytorium NATO – mówi Siergiej Miedwiediew w rozmowie z Jakubem Majmurkiem.
Kiedy wprowadzasz nieludzkie metody, zaczynasz od więźniów. Nikt nie zaprotestuje, a ludzie się przyzwyczają.