Gdy zwycięzca bierze wszystko, wszyscy tracą
Nieokiełznana ekonomia supergwiazd produkuje wyłącznie przegranych.
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Nieokiełznana ekonomia supergwiazd produkuje wyłącznie przegranych.
Żyjemy w sferze publicznej, która doprowadza nas do wściekłości – bo tak ją zaprojektowano.
Dziś nawet u największych entuzjastów technologii, niezależnie od partyjnych barw, próżno szukać świadomości, że rozwój technologii, instytucji oraz kapitału ludzkiego i społecznego są ściśle z sobą sprzężone.
Duże pieniądze, które przytrafiają się w branży technologicznej, stanowią kordon sanitarny trzymający ludzi z dala od zaraz polskiego rynku pracy.
Nadchodzi rzeczywistość 4.0. Zamiast rozgrywać przeszłe wojny społeczne za pomocą map i broni sprzed wieku, może warto się zastanowić, jak już dzisiaj przygotować się na nadchodzące zmiany?
Kiedy ktoś mówi, że rozwój sztucznej inteligencji jest bezdyskusyjnym dobrem, w naszych głowach powinien się włączać alarm.
Taksówkarze są jedyną zorganizowaną siłą społeczną, w której bezpośrednim interesie jest uregulowanie rynku przewozów. Warto ich popierać.
Model biznesowy Ubera opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to inwestorzy, którzy dopłacają do wszystkich przejazdów. Drugi to masowa eksploatacja pracowników.
Słabsi informatycy mogą wkrótce znaleźć się w miejscu, gdzie dzisiaj znajdują się pogardzani przez nich i „sami winni swojemu losowi” prekariusze.
Legenda o izraelskiej innowacyjności jest fascynująca, potrzebna i jednocześnie rozdmuchana do granic możliwości.