Nie tylko lżejsze plecaki. Czego potrzebują polskie dzieci?
Ciężar plecaków i prace domowe mają znaczenie, ale nie kluczowe, a psycholog w szkole to ważny krok, ale nie może być ostatni.
Rozbieramy na czynniki pierwsze ludzkie emocje, lęki i motywacje, by lepiej zrozumieć, jak kształtują naszą codzienność, politykę i konflikty społeczne.
Ciężar plecaków i prace domowe mają znaczenie, ale nie kluczowe, a psycholog w szkole to ważny krok, ale nie może być ostatni.
Antydepresyjne działanie psylocybiny bada nauka, także polska. Czego się dzięki temu dowiadujemy?
Wszystkie cztery biografie to opowieści o bogatych mężczyznach, którzy wychodzili z opresji, zdobywali szczyty, są celebrytami, ale próbują się pokazać jak zwykli ludzie. Jak to superbohaterowie – kiedy zakładają gatki na lajkry niczym Superman, potrafią latać, ale jak je zdejmują, to są zwykłymi, cichymi kolesiami.
Osoby neuroróżnorodne często są bardziej narażone na choroby i zaburzenia psychiczne, takie jak fobia społeczna, depresja, co często wiąże się z lękiem klimatycznym.
Od najmłodszych lat byli kastrowani emocjonalnie, by spełnić kryteria bycia „prawdziwym mężczyzną”. Można ich za to winić, ale to problemy systemowe i kulturowe, a nie jednostkowe.
Według Światowej Organizacji Zdrowia na skutek wojny 9,6 miliona osób w Ukrainie może cierpieć z powodu depresji, stanów lękowych, zespołu stresu pourazowego, choroby dwubiegunowej czy schizofrenii.
Portret psychologiczny wyborców Konfederacji nie wskazuje na to, by nieoczekiwany rozrost szeregu zwolenników tej partii był efektem eksplozji postaw egoistycznych.
Rozmowa z Mikołajem Grynbergiem, pisarzem, fotografem i reporterem, autorem książki „Jezus umarł w Polsce”.
Ani kult wylewający się z naszych telewizorów, ani wszystkie te śmierci, na które codziennie patrzymy, w żaden sposób nie przygotowują nas na to, by zmierzyć się z umieraniem świadomie, przytomnie i ze spokojem ducha.
Czy masz poczucie, że nasz świat rozpada się na kawałki, że nasza, ludzka cywilizacja, a także globalny ekosystem chylą się ku upadkowi? To właśnie nazywamy Wielką Dezintegracją.