Otyłe dziecko – szczęśliwe dziecko. Gdzie kończy się ciałopozytywność, a zaczyna obłęd?
Jest granica, która dzieli aktywizm ciałopozytywny od niebezpiecznej szurii. Wyznacza ją stosunek do nauki i medycyny. W skrajnej, antynaukowej ciałopozytywności otyłość staje się nie tylko stanem ciała, ale „prawdziwym ja”, a leczenie – praktyką, która wskazuje na porzucenie wiary.
