W strefie wojennej pensje rosną. Marynarze kalkulują ryzyko
Dla wielu marynarzy, którzy utknęli w pobliżu cieśniny Ormuz, zwłaszcza tych z Filipin, Indonezji czy Indii, to kwestia utrzymania całych rodzin.
Widoczna i niewidoczna, opłacana godnie, źle albo wcale.
Dla wielu marynarzy, którzy utknęli w pobliżu cieśniny Ormuz, zwłaszcza tych z Filipin, Indonezji czy Indii, to kwestia utrzymania całych rodzin.
„Weźmiemy pana fabrykanta i będziemy darli z niego skórę” – mówił Waryński. Potem uspokajał, że nie ma zamiaru nikogo obdzierać ze skóry, ale „trzeba rzucać jaskrawe obrazy przyszłości, by pociągnąć robotnika do walki”.
Nie ma ojca, który bije, nie ma matki, która każe tyrać, nie ma obojga rodziców, którzy każą wyjść za tego rolnika, który ma więcej ziemi. To jest „wyrwanie się” – mówi o powojennym awansie społecznym autor książki „Życie codzienne kobiet w PRL”.
Czy jako pracownicy powinniśmy kurczowo się trzymać odchodzących w przeszłość metod produkcji, by starać się utrzymać swoją pozycję społeczną, jako klasa pracowników umysłowych? Nie jest to ani możliwe, ani tym bardziej sprawiedliwe.
Byłoby absurdem oczekiwać od kawałka kartonu i kilku drewnianych pionków, że przebuduje relacje władzy. Gra może jednak zrobić coś, co jest warunkiem każdej zmiany: obnażyć mechanikę. Uczynić ją widzialną i dać jej nazwę.
To, co ma największe szanse na wywołanie protestu, to nawet nie są złe warunki pracy czy niskie stawki, tylko poczucie, że ktoś nas robi w konia. A platformy ciągle zmieniają zasady wynagradzania i prawie nigdy nie jest to przedstawione w przejrzysty sposób.
To, w jaki sposób wygaszana jest ochrona czasowa dla ukraińskich uchodźców, powinno skłaniać nas do refleksji na temat roli godności w polskiej polityce społecznej.
Zachodnim symbolem sukcesu i dobrobytu stał się „amerykański sen”, ale to w europejskim państwie dobrobytu żyje się ludziom bezpieczniej i bardziej komfortowo.
Reforma PIP wywołała sprzeciw pracodawców i podziały wśród związkowców. Czy uchwalone zmiany są wystarczające?
Frustracja płynąca z tego, że coraz trudniej utrzymać się na powierzchni, pcha wielu ludzi ku skrajnej prawicy, manosferze i w inne toksyczne przestrzenie. W filmie Parka Chan-wooka – pcha bohatera do mordu.