Odporność is the new black
O bezpieczeństwie mówi się w polityce dużo, o odporności – nadal za mało.
Przed polikryzysem nie obronimy się tylko czołgami. Pytamy ekspertki i praktyków, jak projektować mądrą politykę społeczną, edukacyjną, miejską, energetyczną i transportową.
O bezpieczeństwie mówi się w polityce dużo, o odporności – nadal za mało.
Powódź z 2024 roku obnażyła siłę społecznej solidarności i słabości systemowe. W rozmowie z Kają Puto dyrektor Fundacji HumanDoc, Stanisław Brudnoch, mówi, co się wydarzyło, co zawiodło i jak przygotować się na kolejne kryzysy.
Finlandia pozostaje jedynym państwem nordyckim posiadającym armię, które dotychczas nie wprowadziło neutralnego płciowo poboru.
Polsce nie brakuje fabryk, w takich Tychach już właściwie nie ma gdzie ich stawiać, zajmują jedną trzecią miasta. Brakuje fabryk produkujących zaawansowane dobra oparte na najnowszych technologiach.
Naznaczony językiem skrajnej wrogości dyskurs na temat migracji przez granicę polsko-białoruską ma większy potencjał destabilizujący niż sama migracja.
Piękne kobiety w mundurach odciągają uwagę od ludzi zbierających szczątki swoich dzieci w formie szarpanego mięsa do foliowych reklamówek.
Architektura bezpieczeństwa w Europie powoli przestaje istnieć, czy, mówiąc precyzyjniej: była w ostatnich latach punktowo atakowana i rozpada się w kilku kierunkach jednocześnie.
Mimo że wskutek ciepłych relacji Trump-Rosja projekt „mocarstwo regionalne Polska” rozwiał się jak dym, PiS trwa przy nim jak człowiek w ciężkiej psychozie.
Współpraca z państwami nordyckimi, Czechami i Słowacją, europejski parasol jądrowy oraz strategiczne partnerstwo z Koreą Południową i Japonią – to jedyna realna droga do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa.
Rozwijając europejski sektor zbrojeniowy, nie możemy pozwolić mu na uzyskanie zbyt dużych wpływów, umożliwiających kształtowanie polityki wewnętrznej i zagranicznej UE.