Biedaku, lepiej nie choruj
Dostęp do opieki medycznej w Polsce jest wyjątkowo nierówny. W mało którym kraju rozwiniętym to, ile zarabiasz, ma tak duży wpływ na to, czy otrzymasz pomoc lekarską.
1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o walce klas, pracy i gospodarce.
Dostęp do opieki medycznej w Polsce jest wyjątkowo nierówny. W mało którym kraju rozwiniętym to, ile zarabiasz, ma tak duży wpływ na to, czy otrzymasz pomoc lekarską.
Katastrofa wywołana globalnym ociepleniem sprawi, że nadużyć wobec kobiet będzie nie tylko więcej, ale zaczną one przybierać coraz bardziej brutalne formy.
A wy co? Nadal dogmat nieingerencji w mechanizmy rzekomo racjonalnego rynku?
Chcąc dobrze ocenić kondycję gospodarki, najlepiej zacząć od zdrowia obywateli. Pod tym względem Ameryka zajmuje ostatnie miejsce wśród krajów rozwiniętych.
W Polsce dziedziczona jest nie tylko klasa społeczna, ale też charakter wykonywanego zawodu, a poziom wykształcenia decyduje się już w momencie narodzin.
Kapitalizm nas zawiódł, a współwinni temu są ekonomiści.
Razem proponuje wprowadzenie progresywnego podatku majątkowego. Zabrać bogatym część ich pieniędzy można też na inne, prostsze sposoby. Jest pewne, że trzeba.
Współcześni Brytyjczycy żyjący w biedzie są w gorszej kondycji zdrowotnej niż ich zamożniejsi rodacy i… ubodzy przodkowie urodzeni 100 lat temu.
Oxfam wskazuje, że „nierówności ekonomiczne wymknęły się spod jakiejkolwiek kontroli”.
UE ma pomysł, jak realnie wyrównać szanse życiowe od Bułgarii po Portugalię. To nie radykalizm, to absolutne minimum.