Historia Kamionki, czyli co dają strajki studenckie [wyjaśniamy]
Czemu w domu studenckim Kamionka w Krakowie przestali mieszkać studenci? Czemu zaczęli strajk i jak on przebiegał? Jak takie strajki mogą pomóc studentom?
Mieszkanie prawem, nie towarem – ale co z tego wynika?
Czemu w domu studenckim Kamionka w Krakowie przestali mieszkać studenci? Czemu zaczęli strajk i jak on przebiegał? Jak takie strajki mogą pomóc studentom?
Jeśli chodzi o czas potrzebny na kupno mieszkania w europejskich stolicach, to dłużej od warszawiaków muszą odkładać tylko mieszkańcy Paryża, Pragi i Bratysławy.
Flipperzy poświęcają zadziwiająco dużo wysiłku na przekonywanie, że wcale nie są źli. Nas nie przekonali.
Zdecydowana większość lokatorów wynajmuje mieszkanie z konieczności, a nie dlatego, że uważa to za najlepsze dla siebie rozwiązanie.
Pierwszym krokiem do uzdrowienia polskiego rynku mieszkaniowego jest uznanie, że mieszkanie spełnia fundamentalną potrzebę obywateli i nie powinno być powszechnym obiektem inwestycji.
Do strajkujących osób już pierwszej nocy przyjechała policja. Nie miała zgody rektora, co oznaczało pogwałcenie autonomii uczelni. Nie dali się jednak zastraszyć.
W Krakowie trwa strajk okupacyjny Domu Studenckiego „Kamionka”. Studenci i studentki sprzeciwiają się sprzedaży akademika.
Dostrzeżenie osób LGBT+ w programie tańszych kredytów jest krokiem w stronę sprawiedliwości społecznej, ale nie oznacza jeszcze równouprawnienia.
Rynek mieszkaniowy będzie erodował z roku na roku, powoli i konsekwentnie, że nawet się nie zorientujemy.
Deweloper uczy, że w kapitalizmie to nie on i nie rynek, ale politycy decydują o cenach mieszkań. Zapamiętajcie tę lekcję!