Sejmowe wysłuchanie publiczne w sprawie aborcji dowodzi, że referendum to bezsens
Bardzo żałuję, że Szymon Hołownia nie przyszedł na to wysłuchanie, bo miałby przedsmak tego, jak wyglądałaby debata przed jego wymarzonym referendum.
O władzy w sutannie.
Bardzo żałuję, że Szymon Hołownia nie przyszedł na to wysłuchanie, bo miałby przedsmak tego, jak wyglądałaby debata przed jego wymarzonym referendum.
Czy nie jest tak, że zrażony kilkoma płytkimi recenzjami próbuję nagiąć „All Life Long” pod własny stosunek do Kościoła, a zatem – krótko mówiąc – czy to jeszcze recenzja, czy już projekcja? Kali Malone swoją płytą rozwiewa tego rodzaju wątpliwości.
Czego uczy irlandzkie doświadczenie z Kościołem? Reagujcie, kiedy ze strony katolickich duchownych słyszycie jakieś bzdury – mówi irlandzki dziennikarz Derek Scally.
Kościół szybko traci wpływ na ludzi. Nawet PiS słuchał biskupów tylko wtedy, gdy mówili to samo, co mówił PiS. Gdy próbowali iść pod prąd, władza ich olewała.
Nie doświadczyłem niczego traumatycznego. Ale analizując pewne sprawy po latach, wiem, że wzrastałem w homofobicznym świecie, gdzie moja seksualność była grzechem, z którego trzeba się było spowiadać.
Zaczyna się nowy serial kryminalny – tym razem z udziałem polityków Suwerennej Polski.
Szymon Hołownia podgrzewa temperaturę wokół aborcji i piecze w niej własną polityczną pieczeń.
Abp Stanisław Gądecki obiecuje przeprowadzić „interwencję humanitarną” u Adama Bodnara w sprawie Wąsika i Kamińskiego.
Prawdziwym ciosem dla Kościoła byłoby wyrzucenie go z przestrzeni publicznej na rzecz sfery prywatnej (zupełnie odwrotnie niż z kobietami).
Niezależnie od formalnych ograniczeń koalicjanci nie wyobrażają sobie wprowadzenia zmian w Funduszu bez konsultacji z Kościołem. Jego przywileje to nie jakieś media publiczne, żeby można je sobie było ot tak likwidować.