Depesza z protektoratu Wenezuela z płonącym Iranem w tle
Trump chce wenezuelskiego scenariusza dla kolejnego petropaństwa. Czy to początek nowej ery kolonialnej kontroli nad ropą?
Ukrainę i Palestynę gnębią rakiety, nas – jak na razie – sabotaże i fejki. Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny kolonializm. Nie pozwalamy, by strach uruchamiał w nas egoistyczne instynkty.
Trump chce wenezuelskiego scenariusza dla kolejnego petropaństwa. Czy to początek nowej ery kolonialnej kontroli nad ropą?
Obserwacja imperialistów, którzy nie mają krzty wiary w swoje własne imperium, jest osobliwym doświadczeniem.
Dla Unii Europejskiej budowa kopalni miedzi Nussir w Norwegii to jeden z surowcowych projektów strategicznych, Saamowie twierdzą, że to zielony kolonializm. To jednak tylko jeden z przykładów działań, w których gorączka surowców przysłania problemy rdzennej ludności.
Jedyny lider europejskiego państwa, który powiedział Trumpowi i jego wojnie w Iranie „No pasarán!”, ryzykując sankcje gospodarcze, a nawet zerwanie relacji handlowych i dyplomatycznych. „Hiszpania jest na to przygotowana” – twierdzi Pedro Sánchez.
Amerykańsko-izraelski atak na Iran Waszyngton tłumaczy jako „uderzenie wyprzedzające”, choć dane wywiadowcze wskazują, że Teheran nie planował zaatakować pierwszy. Skąd więc ta wojna?
Demolując amerykańskie instytucje i sojusze, a nawet wszczynając wojnę z Iranem, Trump nie pyta Kongresu o zgodę – i robi to ostentacyjnie, bez względu na prawo. Jego prezydentura stała się nieobliczalna.
Polska polityka do niedawna była stabilna oraz ideowo jednorodna, ale pojawienie się partii Brauna wywraca cały ten konsens do góry nogami. Czy czeka nas premier Kosiniak, koalicja pod patronatem Rafała Brzoski, a może..? Aż strach pisać.
W czym jesteśmy lepsi od ajatollaha, który dał się zabić jak gamoń we własnej widzianej z kosmosu kwaterze, mimo że wrogowie zasadzali się na niego od dobrych 30 lat?
Śmierć religijnego przywódcy Iranu w izraelskim nalocie to koniec pewnej epoki. Ale czy Waszyngton i Tel Awiw planują obalenie republiki islamskiej? A może chodzi o wymuszenie nowych zasad gry w negocjacjach nuklearnych?
W świecie kryzysów i agresywnej polityki Zimowe Igrzyska w Mediolanie przypomniały o przejrzystej rywalizacji i uznaniu zasad. Czy sport międzynarodowy wciąż potrafi rozbrajać plemienną politykę?