Gaz, czyli katastrofa na nasze własne życzenie
W wyniku serii idiotycznych decyzji Rosja nie musi nawet wypowiadać Niemcom wojny, żeby zadać im śmiertelny cios. Wystarczy, że zakręci gaz.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
W wyniku serii idiotycznych decyzji Rosja nie musi nawet wypowiadać Niemcom wojny, żeby zadać im śmiertelny cios. Wystarczy, że zakręci gaz.
Już dawno działania wobec pokoju i sprawiedliwości klimatycznej nie były ze sobą tak ściśle powiązane. Suwerenność i bezpieczeństwo w XXI wieku oznacza pożegnanie się z paliwami kopalnymi − raz na zawsze.
Bańka zachodniego poczucia bezpieczeństwa została przekłuta. Przenika do nas ten sam rodzaj niepewności, który dotąd znali głównie mieszkańcy globalnego Południa.
Wojna się nie skończyła i oby stało się to jak najszybciej, ale już wyłania się spoza niej zarys nowego ładu.
Obecny moment nie jest momentem prawdy, kiedy rzeczy stają się proste, a podstawowy antagonizm jest wyraźnie widoczny. To moment najgłębszego kłamstwa.
Co nowy raport IPCC ma wspólnego z wojną w Ukrainie?
Nie było pomysłu, żeby embargo na import gazu włączyć do sankcji unijnych. Z tej perspektywy Rosjanie mogli poczuć się bezpiecznie.
„Wartość” to nie jest coś, co wyskakuje z głów heroicznych przedsiębiorców.
PiS-owskie spółki energetyczne, korzystając z zachomikowanych i kupionych po niższych cenach uprawnień, podniosły marże, zarabiając dodatkowe miliardy złotych.
W nowym raporcie ONZ czytamy, że myślenie globalne i solidarne nie jest utopią.