Krzysztof Stanowski: stara jakość w nowej odsłonie
Kanał Zero robi dokładnie to, co przez lata zarzucano TVN-owi.
Kanał Zero robi dokładnie to, co przez lata zarzucano TVN-owi.
Jedyną reakcją globalnych liderów na zaproszenie do „Rady Pokoju” powinno być ich gremialne zignorowanie. Dla Polski taki samozwańczy zarząd świata pod dożywotnią wodzą Trumpa oznacza koszmar.
Rok 2026 najprawdopodobniej przyniesie nam paraliż państwa, wojnę prezydenta z rządem i dalszy skręt Polski w prawo. Analiza polityczna bez złudzeń.
Prawdopodobnie jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym w ciągu jednego roku miały miejsce dwa zamachy stanu, a większość społeczeństwa nawet o nich nie słyszała. Ale polska pamięć zbiorowa w ogóle może stanąć do Pepsi Challenge z rybkami akwariowymi.
Wetowanie ustaw przez Nawrockiego sprawi, iż władza wykonawcza zacznie częściej rządzić za pomocą rozporządzeń. Jasne, nie da się tego zrobić we wszystkich sprawach, ale można się wcale nie tak wąsko legislacyjnie rozpychać.
Jak na razie Karol Nawrocki nie wybił się na niepodległość względem swojego obozu politycznego i realizuje scenariusz wywrócenia rządu koalicyjnego. Przy okazji pokazuje, że ani on, ani jego współpracownicy nie mają pojęcia na temat podatków i danin publicznoprawnych.
Na tle niskich oczekiwań w obu stolicach, pierwsze spotkanie Nawrockiego z Zełenskym miało po prostu normalny przebieg. Nie doszło do pogłębienia nieufności w relacjach dwustronnych i wygląda na to, że to szczyt ambicji w relacjach polsko-ukraińskich na najbliższe lata.
W kolejnym przeglądzie prasy piszemy o wyborach przewodniczących Nowej Lewicy i Polski 2050, chwaleniu prezydenta Nawrockiego przez demontujące UE zaplecze Donalda Trumpa oraz nagrodach Grand Press, które coraz rzadziej honorują najlepsze materiały dziennikarskie, a częściej betonują stare hierarchie.
To, co dzieje się wokół kryptowalut – na poziomie dyskursu, agresywnej promocji, gorączki spekulacyjnej – przypomina pod wieloma wzglądami to, co działo się wokół złota wśród amerykańskiej libertariańskiej prawicy w latach 70.
Bez muzeum komunizmu będziemy dalej gumkować 50 lat polskiej historii, zamiast namysłu oferując lęki i fantazje o ezoterycznym zjawisku na ziemiach polskich z obcego nadania.