Za wcześnie, by świat opłakiwał dolara. Nieprędko przestanie być hegemonem
Zgodnie z planem Donalda Trumpa dolar traci na wartości, ale nie na znaczeniu. Wyjaśniamy, dlaczego świat nie jest gotowy na dedolaryzację.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
Zgodnie z planem Donalda Trumpa dolar traci na wartości, ale nie na znaczeniu. Wyjaśniamy, dlaczego świat nie jest gotowy na dedolaryzację.
Elon Musk próbuje nas przekonać, że porządek oparty na bezwzględnej konkurencji jest naturalny, a współpraca i wzajemna pomoc to wynaturzenia przeczące „zdrowemu rozsądkowi”. Co będzie, gdy damy się przekonać?
Im więcej zadań powierzamy sztucznej inteligencji, tym szybciej tracimy własne kompetencje i zdolność do decydowania o sobie.
Trump najpierw potraktował sojuszników z buta, a teraz oczekuje od nich lojalności. Ograniczenie zależności od chińskiego eksportu byłoby jednak dobre samo w sobie. UE powinna dołączyć do USA, ale na swoich zasadach.
W PiS rozpoczęła się walka o sukcesję. Frakcja przeciwna Morawieckiemu wycina jego ludzi i próbuje odsunąć byłego premiera od ucha prezesa. Nie ma się z czego cieszyć, bo to znak, że PiS skręca jeszcze bardziej w prawo.
Warto pytać, skąd wziął się majątek kościelny i na jakich zasadach był przyznawany – twierdzi autor książki „Dziesięcina. Prawdziwa historia kleru w dawnej Polsce”.
Harvey Wiley ujawnił, jak niebezpieczne konserwanty i fałszowanie żywności zatruwały Amerykanów. Od boraksu w mięsie po miód bez pszczół – to opowieść o narodzinach regulacji żywności i ich znaczeniu także dziś.
Dla USA odłączenie się od rosyjskich surowców było zmianą kosmetyczną, dla UE był to kopernikański przewrót w energetyce, którego dokonano w zaledwie niespełna rok od wybuchu wojny.
Kolejki do inwestowania w USA może nie być, a finalnie ulokują tam fabryki tylko ci, na których Trump zwyczajnie do tego przymusi.
Gdy prezydent Nawrocki zawetował ustawę o pomocy dla Ukraińców, cały PiS piał z zachwytu, choć niepracujący Ukraińcy to garstka ludzi. Ściągnięcie niewielkiej części zysków instytucji finansowych, którym Adam Glapiński podarował 60 mld zł, jest już nie do przyjęcia.