64 proc. Ukraińców wierzy, że za 10 lat ich kraj będzie kwitł i należał do UE
Sondaże i badania w Ukrainie w przededniu czwartej rocznicy inwazji pokazują, że rosyjskie nękanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
Sondaże i badania w Ukrainie w przededniu czwartej rocznicy inwazji pokazują, że rosyjskie nękanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.
Dwie główne frakcje walczą o schedę po Jarosławie Kaczyńskim – technokraci Mateusza Morawieckiego i alt-prawica Przemysława Czarnka i Patryka Jakiego. Wygląda na to, że faworytką pozostaje ta druga – i zdecydowanie nie jest to dobra informacja.
Staje się oczywiste, że Unia Europejska powinna zacząć się Trumpowi stawiać. Obecny lokator Białego Domu ma mentalność zbliżoną do ludzi z Kremla, na których działa wyłącznie twardy opór. Na szczęście możliwości w tym obszarze lekceważona ostatnio UE wciąż ma całkiem sporo.
Premier Kanady za sprawą wystąpienia w Davos stał się bohaterem zachodniej opinii publicznej, przerażonej tym, co Trump robi z porządkiem międzynarodowym, jak wprowadza do niego logikę opartą na kulcie siły, podziale sfer wpływów, drapieżnej polityce wielkich mocarstw.
Polska jest jedną z najszybciej rosnących gospodarek Unii Europejskiej. W powracających migrantach ten wzrost budzi optymizm: lepsze perspektywy pracy, rosnące płace i poczucie, że Polska w końcu „dogania” Zachód.
W czasie narastającej globalnej rywalizacji gospodarczej i wobec odsuwania się USA od Europy Unia Europejska musi znaleźć nowego partnera. Grupa Mercosur to wybór niemal idealny.
Obecna, obowiązująca od 2003 roku norma 40 godzin pracy tygodniowo wciąż jest wyższa niż rozwiązania, które niemal 100 lat temu proponowali przedstawiciele polskiego ruchu robotniczego. Zaskakująco podobne są za to argumenty przeciwnych zmianom przedsiębiorców.
Sygnałem wielkiego upraszczania okazała się pandemia i odkrycie, że globalna integracja gospodarki jest źródłem zagrożeń i nie da się nią efektywnie zarządzać w sytuacji głębokiego kryzysu.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 miały być pierwszą zrównoważoną olimpiadą w historii. Na razie w Cortinie wycięto las, by powstał tor bobslejowy, a śniegu i tak zabraknie.
Rok 2026 najprawdopodobniej przyniesie nam paraliż państwa, wojnę prezydenta z rządem i dalszy skręt Polski w prawo. Analiza polityczna bez złudzeń.