Zalety debaty o ustawie o in vitro
Co by się stało, gdybyśmy pod „in vitro” wstawili „aborcję”?
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
Co by się stało, gdybyśmy pod „in vitro” wstawili „aborcję”?
Panie z PiS-u doskonale wiedzą, jak mówić, by wyjść na obrończynie interesów kobiet, jednocześnie mając je w głębokim poważaniu.
Właściwym miejscem do dyskusji o tym, o czym od dawna piszą magazyny kobiece, są ekonomiczne pisma naukowe.
Dziadocen zastąpiony babocenem to wciąż piekło. I to dosłownie, bo planeta płonie przez żądzę władzy i zysku, z którego uprzywilejowane kobiety korzystają tak samo chętnie, jak mężczyźni.
Tak jak weto Andrzeja Dudy nie może usprawiedliwiać bezczynności w sprawie aborcji, tak opór najbardziej konserwatywnych polityków koalicji rządowej musi być dla Tuska wyzwaniem, a nie wymówką.
Rozmowa z Zofią Krawiec, autorką książki „Szepczące w ciemnościach. Jesteśmy wnuczkami czarownic, których nie zdołaliście spalić”.
Zakończył się trzeci sezon „The Morning Show”. Jennifer Aniston i Reese Witherspoon nadal grają główne role, ale to nie na nich skupia się cała uwaga.
Wpływy Kościoła w Irlandii zaczęły słabnąć, kiedy kobiety przestały wysyłać synów do seminarium, a córkom radziły najpierw zdobyć wykształcenie i pracę, a potem zakładać rodzinę.
W ciągu kilku dni prawa kobiet i osób LGBTQ utopiono we łzach wzruszenia po wspólnym zwycięstwie. Być może pora sobie uświadomić, że jest gorzej, niż się zapowiadało.
Wyobrażacie sobie to? Do Aborcyjnego Dream Teamu dzwoni Szymon Hołownia: – Halo – duka w słuchawkę. – Bo ja… – przechodzi w szept. – Proszę głośniej, chcę panu pomóc – odpowiada słuchawka.