Bronimy skrawków, chociaż płonie cały świat
Każdego roku Europa traci 1500 km² ziemi na rzecz zabudowy. Za liczbami kryją się prawdziwe historie – takie jak ta Karoliny Kuszlewicz, najsłynniejszej polskiej adwokatki zwierząt.
Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni ją sprzątają. Katastrofa klimatyczna wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi.
Każdego roku Europa traci 1500 km² ziemi na rzecz zabudowy. Za liczbami kryją się prawdziwe historie – takie jak ta Karoliny Kuszlewicz, najsłynniejszej polskiej adwokatki zwierząt.
Rdzenni Brazylijczycy domagają się prawa do ziemi i wpływu na ważne decyzje. Tymczasem COP30 w Belém zasłynął plastikowymi „eko-drzewami” i wydawaniem licencji dla koncernów naftowych. Pożar, który wybuchł w przeddzień zakończenia szczytu, okazał się symboliczną jego puentą.
Tuż pod polską granicą tyka ekologiczna i dyplomatyczna bomba. Czy Komisja Europejska zdąży ją rozbroić?
Inicjatywa objęcia czynną ochroną wyjątkowo cennego przyrodniczo Międzyodrza w województwie zachodniopomorskim miesiące temu stała się kwestią walki politycznej, w której ostatnie słowo okazała się mieć opozycyjna prawica.
2025 rok zostanie przez IMGW w Polsce określony prawdopodobnie jako tzw. normalny. I tylko jedna rzecz nie jest normalna – wciąż obowiązujące ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną i hydrogeologiczną.
Budowa Nord Stream umożliwiła Rosji agresję na Ukrainę, pogłębiła podziały w UE, spowolniła transformację energetyczną i zatruła Bałtyk. Co jeszcze „zawdzięczamy” temu rosyjsko-niemieckiemu projektowi?
Jeśli Zieloni chcą jeszcze realizować swój ekologiczny program, warto, żeby wzięli sobie do serca, że w polityce nie warto być miłym.
Kiedy rzeki w Polsce wysychają, Rosja zalewa nas dezinformacją – i to ona kształtuje debatę.
W ramach nauki obrony cywilnej trzylatek w hiszpańskiej szkole uczy się podstawowych zasad bezpieczeństwa, a polski przedstawiciel mitycznej klasy średniej kupuje posiadłość w Marbelli.
Aktywiści Ostatniego Pokolenia i Lewica chcą, by opłata paliwowa poszła na kolej i autobusy, a pasażerowie dostali bilet za 50 zł. Niestety, to nie takie proste.