Historia histerii. Wystraszyć Polaków jest łatwo, prawica robi to skuteczniej
Wygrać z bezczelnym kłamstwem jest bardzo trudno, za to zadziwia łatwość, z jaką za sprawą prostych do weryfikacji kłamstwa popadamy w panikę.
Kto czego uczy i w jakim celu?
Wygrać z bezczelnym kłamstwem jest bardzo trudno, za to zadziwia łatwość, z jaką za sprawą prostych do weryfikacji kłamstwa popadamy w panikę.
Justyna Drath, nauczycielka, pisze, dlaczego rozbrojenie „Szkoły dla wszystkich” to nie tylko błąd polityczny, ale realna szkoda dla uczniów, nauczycieli i całej publicznej edukacji.
Nowy ruch studencki stawia opór postępującej neoliberalizacji uniwersytetu, dążąc do jego przemiany w instytucję lepiej odpowiadającą potrzebom studentek i studentów, a także wszystkim osobom pracującym na uczelniach.
Jeśli dobrego wykształcenia nie mogą zdobyć ci najbardziej zmotywowani, a jedynie ci, których rodzice mają pieniądze, to znaczy, że marnujemy ogromny potencjał.
„Uniwersytet zjadł wszystkie rozumy, a studenci chodzą głodni” – to jedno z haseł, pod jakimi trwa właśnie okupacja kampusu największej uczelni w Polsce.
Obejrzawszy ten film dwukrotnie w ciągu dwóch dni, wciąż nie potrafię wyjść z podziwu. Czegoś tak doskonale złego nie widziałam od dawna.
Szkodliwe mogą być nie tyle smartfony, ile sposoby ich wykorzystywania. Te zależą od kompetencji cyfrowych – tymczasem w Polsce są one jednymi z najniższych w UE.
Absolwentka studiów humanistycznych jest obok migranta z Bliskiego Wschodu czy Afryki, „urzędasa” czy odbiorcy socjalu jedną z kluczowych figur skupiających nienawiść zaangażowanego elektoratu Konfederacji.
Moje prześladowczynie miały po czternaście lat i były na tyle dojrzałe, by świadomie wyrządzić krzywdę, ale nie dość, by pociągnąć je za to do odpowiedzialności.
Rozmowa z Dorotą Wójcik, prezeską fundacji Wolność od religii.