Ci licealiści marzą o prawie jazdy i samochodzie
Licealiści spod Wrocławia wstają o piątej, żeby dotrzeć na lekcje. Jak ktoś ma daleko do szkoły, to zostaje mu mniej czasu na naukę i na odpoczynek.
Kto czego uczy i w jakim celu?
Licealiści spod Wrocławia wstają o piątej, żeby dotrzeć na lekcje. Jak ktoś ma daleko do szkoły, to zostaje mu mniej czasu na naukę i na odpoczynek.
Przemysław Czarnek nie wprowadzi obowiązkowej religii, ale to nie znaczy, że nie będzie jej więcej niż do tej pory.
Nowe, drakońskie przepisy prawa oświatowego mają jeden cel: realizowanie programu partii rządzącej w szkołach.
Czy łatka „lewackości” będzie kijem włożonym w szprychy działań partii, które celują w centro-prawicowych wyborców?
Wydatki państwa na politykę społeczną mogą przynosić zwrot. Czasem znacznie wyższy niż prywatne inwestycje na rynku.
Ponieważ realizujemy podstawę programową, nie mamy wiele przestrzeni, aby zaangażować ucznia czy uczennice uczciwie, bez pogwałcenia ich autonomii.
Zwykłyśmy słyszeć, że powojenną emancypację kobiet w Polsce należy brać w cudzysłów, bo była odgórnie zadekretowana, przymusowa i fasadowa. Czy to prawda?
Trwa zbiórka na pierwszy ciałopozytywny przewodnik dla chłopców.
Wszystkie pomysły min. Czarnka rozmijają się z rzeczywistymi potrzebami edukacyjnymi i każą raczej czytać zapowiedzi rewolucji konserwatywnej wprost.
Pieniądze to nie wszystko. Wychowanie w inteligenckim domu daje olbrzymią przewagę kulturową i edukacyjną.