Ameryka jak zwykle stoi ponad prawem
Ktokolwiek wydał rozkaz dobicia rozbitków na Morzu Karaibskim, popełnił zbrodnię.
Kontynent buntów, nadziei i kontrrewolucji.
Ktokolwiek wydał rozkaz dobicia rozbitków na Morzu Karaibskim, popełnił zbrodnię.
Lewica straciła już władzę w Argentynie, Peru, Ekwadorze, Paragwaju, Kostaryce, Hondurasie, Salwadorze, Panamie i Boliwii. Teraz kolej na Chile, gdzie poczucie opuszczenia przez rząd i lęk przed rosnącą przestępczością wynoszą do władzy skrajną prawicę.
Rzekoma walka z „narkoterroryzmem” wpisuje się w rasistowską wizję świata, w której imigranci z południa odpowiadają za zbrodnię i bezprawie.
W fawelach Rio de Janeiro zginęło ponad sto osób. Gubernator twierdzi, że to sukces walki z przestępczością.
Donald Trump zapowiada „konflikt zbrojny” z kartelami, Nicolás Maduro mobilizuje cywilów przeciw „amerykańskiemu imperializmowi”, a opozycjonistka Maria Corina Machado dostaje Pokojową Nagrodę Nobla.
Przed finałem niechcianych przez FIFA Mistrzostw Świata kobiet w 1971 roku kobiece ciała znów stały się polem bitwy w wojnie o emancypację. Bitwy wygranej i przegranej jednocześnie.
Obrońcy i doradcy Jaira Bolsonaro nazwali wyrok „absurdalnie wygórowanym” i zapowiedzieli, że wkrótce złożą „odpowiednie apelacje”. Jakkolwiek potoczą się wypadki, już teraz sam proces oraz późniejszy wyrok nazywa się jednak „historycznym” i „przełomowym”.
Zamiast straszyć południowoamerykańską wołowiną, oszacujmy zyski: umowa UE z krajami Mercosur to większy rynek dla polskich produktów.
Nie wiem, czemu autorka teraz zrobiła mi coś takiego – i bez tego dzisiejszy świat jest wystarczająco przerażający i depresyjny.
Oskarżony o korupcję poseł wychodzi na dzień z aresztu, by oddać decydujący głos przeciwko referendum w sprawie reform socjalnych. Chce ich prezydent i większość społeczeństwa, ale Kościół, biznes i media mówią „nie”. Czy neoliberalny porządek poddaje się jakimkolwiek korektom?