A może idźmy w to dalej i oskarżmy płody o matkobójstwo?
Koszmar trwa. Wyrok TK Julii Przyłębskiej zbiera kolejne śmiertelne ofiary. Po Izie z Pszczyny i Agnieszce z Częstochowy w szpitalu im. Jana Pawła II w Nowym Targu umarła Dorota.
Koszmar trwa. Wyrok TK Julii Przyłębskiej zbiera kolejne śmiertelne ofiary. Po Izie z Pszczyny i Agnieszce z Częstochowy w szpitalu im. Jana Pawła II w Nowym Targu umarła Dorota.
W Ukrainie aborcja jest dostępna bez podawania przyczyn do 12. tygodnia ciąży, a w aptekach można dostać środki wczesnoporonne. Spotkanie z realiami krajów należących do Unii Europejskiej było dla kobiet i dziewcząt dużym rozczarowaniem.
W 2021 roku Lewica złożyła projekt, który miałby wykluczyć karanie lekarzy wykonujących sterylizacje. Na razie zmian nie ma, w „Gazecie Wyborczej” jest natomiast wykład lekarki, która pod płaszczykiem sojusznictwa z pacjentkami sprzedaje im oceniającego kuksańca.
Jeśli jesteś w ciąży, w której lekarz wykryje poważne wady płodu, wiedz, że na Polskę nie możesz od tej pory liczyć. – Nasze państwo kompletnie oblewa egzamin ze wsparcia osób w takiej sytuacji, na każdej płaszczyźnie – mówi Daria Górka, autorka „Piekła kobiet PL”.
Kobiety, jak wiadomo, decydują źle, więc amerykańskie sądy zdecydują za nie.
Rząd zapewne wyciąga wnioski i nie chce wyprowadzać ludzi na ulice. Po wyroku TK, ataku na Margot i wsadzeniu jej do więzienia ludzie protestowali. Teraz do więzienia nikt nikogo nie wsadza. Po prostu czujemy się coraz mniej bezpieczne.
Referendum byłoby kolejną batalią polityczną rozpisaną na miesiące, a może i lata. W jej efekcie obywatel mógłby spotkać się ze swoim sumieniem za zasłonką w lokalu wyborczym.
To dzięki TK Rzeplińskiego w przypadku zgwałconej 14-latki lekarz nie tylko może odmówić aborcji jej zrozpaczonym rodzicom, ale i drzwi gabinetu zamknąć, mówiąc: radźcie sobie sami. Ja umywam ręce.
W kwestii prawa do aborcji Amerykanki mogą liczyć głównie na pomoc wzajemną.
W Święto Świętych Młodzianków, Męczenników Kaja Godek chce zmusić do męczennictwa kobiety, bo przecież nic tak nie uszlachetnia strażniczek patriarchatu jak cierpienie. Najlepiej cudze.