Cała władza w ręce Macrona (dzięki JOW-om)!
Dziś ordynacja większościowa wyłania we Francji parlament w zasadzie bez opozycji.
Dziś ordynacja większościowa wyłania we Francji parlament w zasadzie bez opozycji.
Wiele wskazuje na to, że zamiast rywalizacji lewicy z prawicy czeka nas znacznie brutalniejsza konfrontacja nacjonalistycznego populizmu z populizmem oświeceniowym.
Nie ma czasu na miesiąc miodowy: musimy natychmiast sprzeciwić się Macronowi. Oto dlaczego.
Jeśli w ciągu następnych pięciu lat Macron się nie sprawdzi, Le Pen powróci, i to z mocą, a populistyczni ksenofobi urosną w siłę w Europie i poza nią.
Nie spełnił się czarny scenariusz, jakiego obawiano się od czasów Brexitu. Marine Le Pen przegrała walkę o Pałac Elizejski.
Decyzja wielu lewicowców, by zachować dystans i od Macrona, i od Le Pen, jest niewybaczalna.
Nawet jeśli rozwinięte demokracje liberalne podtrzymają status quo swojej polityki, to wyrwani z korzeniami pracownicy dalej będą wyalienowani.
A co, jeśli jednak Le Pen? Jak rynki zareagują na druga turę francuskich wyborów?
W drugiej turze wystartują kandydat Brukseli i kandydatka Moskwy.
Ktokolwiek wygra drugą turę, będzie słabym prezydentem.