Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Europejska stal w odwrocie. Import rośnie, produkcja maleje

W ostatniej dekadzie europejskie huty zwijały swój potencjał produkcyjny, za to azjatyckie się z każdy rokiem rozkręcały. Unia Europejska zamierza zacząć chronić swój rynek, jednak w tym momencie będzie to już raczej redukcją szkód.

ObserwujObserwujesz
Molten metal pouring into a mold in a steel foundry, illuminated by orange glow and industrial equipment nearby.
Walka

Lepiej późno niż wcale – ten popularny zwrot doskonale opisuje politykę handlową Unii Europejskiej. Zasadniczo UE zmierza w kierunku większego protekcjonizmu, co jest zgodne z „duchem czasu” i potrzebami europejskich producentów. Szkoda, że robi to powoli. W maju Parlament Europejski zatwierdził wzrost ceł na import stali z 25 do 50 proc. i dwukrotną obniżkę kontyngentu towarów stalowych zwolnionych z taryf przywozowych. Przegłosowane środki ochronne zastąpią rozwiązania wygasające z końcem czerwca tego roku. Niestety, nowe przepisy są stanowczo spóźnione, gdyż europejski przemysł stalowy zdążył już doznać poważnych uszczerbków na zdrowiu, które teraz ciężko będzie wyleczyć.

Wartość wyższa, waga niższa

W dobie rozpędzającej się rywalizacji przemysłowej i globalnych zbrojeń stal jest towarem podstawowej potrzeby. Trudno znaleźć rodzaj produkcji, w którym nie jest wykorzystywana. Motoryzacja, przemysł obronny, energetyka czy budownictwo to tylko kilka z najczęstszych zastosowań produktów metalowych. Co więcej, trudno walczyć ze zmianami klimatu, sprowadzając równocześnie miliony ton stali produkowanej w brudny sposób z państw, które emisją CO2 i zanieczyszczeniami niespecjalnie się przejmują.

Czytaj także Europa w poszukiwaniu suwerenności. Unia budzi się z geopolitycznego snu Piotr Wójcik

Według danych Eurostatu, w 2024 roku UE wyeksportowała wyroby ze stali i żelaza o wartości 77,8 mld euro, natomiast zaimportowała za 73,1 mld euro. Teoretycznie nie jest więc źle, gdyż przełożyło się to na nadwyżkę handlową w wysokości niespełna 5 mld euro. Problem w tym, że nadwyżka ta stopniowo topnieje. Jeszcze w 2019 roku zbliżała się do 10 mld euro, jednak od tamtego czasu eksport wzrósł o 15 proc., a import aż o 24 proc. Wzrost wartości sprzedaży zagranicznej był napędzany głównie rosnącymi cenami eksportu, gdyż fizycznie w świat wysyła się coraz mniej. W 2024 roku fizyczna waga wyeksportowanych przez UE towarów stalowych spadła o 17,3 proc., a zaimportowanych tylko o 1,6 proc.

Spadek wagi eksportu stali to efekt rosnącego znaczenia wyrobów stalowych w unijnej produkcji. W latach 2019-2024 wartość eksportu surówki wzrosła o 10 proc., do 32 mld euro, tymczasem import o niemal 20 proc. – do niecałych 40 mld euro. W kontekście samego surowca UE notuje więc deficyt handlowy wynoszący 8 mld euro. Cała nadwyżka handlowa jest generowana przez handel wyrobami metalowymi – w 2024 roku ich sprzedaż poza UE wyniosła 46 mld euro (wzrost o 19 proc. od 2019 roku), a zakupy osiągnęły poziom 34 mld euro (wzrost o 29 proc.).

Specjalizacja przemysłu stalowego w wyrobach, a nie w „gołych” materiałach, z jednej strony zapewnia wyższą marżę, ale z drugiej uzależnia od pozaeuropejskich dostawców. Główne źródła dostaw czystej stali i żelaza to Indie (4 mld euro) i Chiny, Korea Południowa oraz Turcja (po ok. 3,5 mld euro). Jeśli chodzi o import wyrobów stalowych, królują Chiny (ponad 12 mld euro), za którymi długo, długo nic, a potem Turcja (ponad 4 mld euro).

Wytwórstwo produktów stalowych obciąża środowisko znacznie mniej niż wytapianie surówki, jednak zapewnia mniejsze zatrudnienie, które w ostatnich latach regularnie spada. Według danych z raportu European Steel in Figures 2025 EUROFER, w 2018 roku przemysł stalowy w UE zapewniał bezpośrednio 323 tys. miejsc pracy, tymczasem w 2024 roku było to już tylko 298 tys. Największe zatrudnienie zanotowano w Niemczech (78 tys.) i Włoszech (31 tys.). Polska znalazła się na piątym miejscu w UE (niespełna 20 tys. osób). Wyprzedziła co prawda Hiszpanię (17,5 tys.), ale dała się wyprzedzić Rumunii (23 tys.). Nie licząc niewielkiego Luksemburga, w przeliczeniu na sto tysięcy mieszkańców najwięcej ludzi pracuje przy produkcji stali w Słowacji (204), Słowenii (193) i Austrii (167). W Polsce to 53 os./100 tys., co wśród największych krajów UE daje drugie miejsce – po Niemczech (94).

Azja i reszta świata

Te niespełna 300 tys. zatrudnionych w całej UE może się wydawać liczbą niewielką. Przemysł stalowy ma jednak ogromny wpływ na inne gałęzie gospodarki. Wpływ bezpośredni, czyli liczba zatrudnionych w branżach, dla których producenci stali są podstawowymi dostawcami komponentów lub nabywcami materiałów, to aż 1,6 mln osób. Wpływ pośredni – kolejne 700 tys. pracowników, więc cały unijny przemysł stalowy wspiera istnienie ponad 2,5 mln miejsc pracy.

Czytaj także 10 sporów, które rozrywają Unię Europejską Piotr Wójcik

Niestety, przemysł ten się kurczy. Jeszcze w 2008 roku unijny potencjał produkcyjny stali wynosił 236 mln ton. W 2024 roku było to już tylko 198 mln ton, czyli w półtorej dekady stopniał o 16 proc. Co gorsza, spada również wykorzystanie potencjału produkcyjnego stali w Europie. W 2008 roku huty i fabryki wyrobów metalowych pracowały na 78,4 proc. swoich możliwości. W 2024 roku wykorzystywały już tylko 65,4 proc. potencjału. W rezultacie skurczenie się faktycznej produkcji było znacznie większe – 16-procentowy spadek zanotowano tylko od 2015 roku.

Branża stalowa jest zdominowana przez Azję, która odpowiada za 73,5 proc. globalnej produkcji liczonej fizyczną wagą. Dominują oczywiście Chiny, które produkują ponad połowę (55 proc.) światowej podaży stali i pokrewnych jej wyrobów. Za 8 proc. odpowiadają Indie. Wśród kontynentów na drugim miejscu znajduje się Europa (14 proc. udziału w rynku), w której za połowę odpowiada Unia Europejska (7 proc.). Ta ostatnia jest więc trzecim największym producentem stali po Chinach i Indiach, jednak strata do tych pierwszych jest gigantyczna. Na następnych miejscach znajduje się Japonia (niecałe 5 proc. globalnej podaży) oraz USA (ponad 4 proc.). W samej UE pod względem liczonej wagą produkcji dominują Niemcy, które odpowiadają za niemal 29 proc. unijnej podaży. Na kolejnych miejscach znajdują się Włochy (15 proc.), Hiszpania (9 proc.) i Francja (8 proc.). Na piątym miejscu z udziałem 5,5 proc. znajdują się trzy państwa – Austria, Belgia i Polska. Polski przemysł stalowy jest więc bardzo pracochłonny, gdyż produkuje mniej od Hiszpanii, w której zatrudnienie jest niższe o 2,5 tys. osób – i tyle samo, co w Austrii, gdzie pracuje o 4 tys. osób mniej.

Rosnące potrzeby

Ekspansja Chin i w mniejszym stopniu Indii przekłada się na sytuację w Europie. Pod względem czystej stali import z Indii wzrósł od 2019 do 2024 roku o 89 proc., a z Korei Południowej o 43 proc. Jeśli chodzi o sprowadzane przez UE wyroby metalowe, to wartość towarów z Indii wzrosła w tym czasie o 41 proc., a z Chin o 37 proc.

Głównym odbiorcą stali w UE jest budownictwo, które odpowiada aż za jedną trzecią popytu na wyroby i materiały metalowe. Za jedną piątą unijnego zużycia stali odpowiada motoryzacja, a za kolejnych 12 proc. produkcja maszyn. Te trzy branże pochłaniają więc ponad dwie trzecie konsumpcji stali i wyrobów pokrewnych w całej Unii Europejskiej. Motoryzacja i maszyny to także czołowe europejskie towary eksportowe, więc dostęp do materiałów i niezależność od pozaeuropejskich dostawców jest dla UE absolutnie kluczowa. Tym bardziej że rusza właśnie program SAFE, którego głównym celem – obok uzbrojenia Europy – jest rozwój przemysłu zbrojeniowego. W pierwszej rundzie Polska podpisała kontrakty na 120 mld złotych, które trafią w zdecydowanej większości do zakładów w kraju – chociażby do huty Stalowa Wola.

W ostatniej dekadzie europejskie huty zwijały swój potencjał produkcyjny, a towary stalowe made in EU były stopniowo wypychane przez tańszą produkcję z Azji. UE znów okazała się być spóźniona we wdrażaniu rozwiązań ochronnych, w wyniku czego uruchamiane od lipca wyższe cła będą już tylko powstrzymywać dalsze straty. Oby przynajmniej w tym okazały się skuteczne.

Komentarze

Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!

Zaloguj się, aby skomentować
0 komentarzy
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x