Świat

Norwegia i świat oczami 9-latka

Siostra mojego kolegi urodziła się jako chłopiec, ale czuje się dziewczynką. Zmieniła imię. Od razu jak ją poznałem, pomyślałem, że to dziewczyna. Tylko imię mi się myliło na początku, kiedy zmieniła. Czasem jeszcze używałem tego starego. Ewa Sapieżyńska rozmawia z 9-letnim synem Lukasem.


Ewa Sapieżyńska: Powiedz najpierw, od ilu lat mieszkasz w Norwegii.

Lukas: Od dwóch, do przedszkola i do pierwszej klasy chodziłem w Warszawie.

Jaka jest szkoła w Norwegii w porównaniu z tą w Polsce?

W norweskiej szkole nauczyciele na ciebie nie krzyczą. Nie ma też ocen w podstawówce, dopiero w gimnazjum. Jest mniej stresu. Byłem bardzo szczęśliwy, jak zacząłem tu chodzić do szkoły.

Lekcje religii macie?

Tak, ale uczymy się na nich o różnych religiach. I o różnych zwyczajach, i tradycjach, jak na przykład ramadan. To jest, jak muzułmanie przez cały miesiąc jedzą tylko wieczorami. O judaizmie też się uczyliśmy…

W Norwegii pozwala się na wypowiadanie problemów, w tym frustracji i strachu związanych z obecnością imigrantów

I która z religii, o których się uczyłeś, najbardziej cię zainteresowała?

Humanizm. Ale to nie jest religia, bo nie ma w niej boga. W humanizmie chodzi o to, że jesteśmy ludźmi, i kropka. A jak umieramy, to umieramy.

W grudniu przed świętami twoja szkoła miała wyjście do kościoła, ale nie było obowiązkowe. Nie chciałeś wtedy iść i zostałeś w szkole.

Tak, ze starszymi dziećmi głównie, od czwartej klasy w górę. Bo wiesz, te młodsze dzieci to jeszcze łatwo dają się nabrać. Mieliśmy wtedy zajęcia plastyczne i robiliśmy zakładki do książek.

W czerwcu razem z dyrektorem wciągnęliście na maszt na dziedzińcu szkolnym tęczową flagę. Dlaczego?

No bo czerwiec jest miesiącem Pride.

A co to jest Pride?

Pride to jest świętowanie LGBT. Że są wśród nas geje, bi i trans, i na l… lesbijki! Świętujemy, że jesteśmy różni, ale wszyscy mamy te same prawa.

Znasz kogoś, kto jest LGBT?

Siostra mojego kolegi urodziła się jako chłopiec, ale czuje się dziewczynką. Zmieniła imię.

Pamiętam, że powiedziałeś, że nic nie muszę ci tłumaczyć, kiedy ich rodzice poinformowali szkołę i innych rodziców, że ona czuje się dziewczynką i tak chce być traktowana.

Od razu jak ją poznałem, pomyślałem, że to dziewczyna. Tylko imię mi się myliło na początku, kiedy zmieniła. Czasem jeszcze używałem tego starego.

Uczycie się w szkole o norweskim społeczeństwie?

Codziennie w szkole oglądamy wiadomości. Takie krótkie wydanie dla dzieci, które robi NRK [telewizja publiczna – red.]. I tam jest też o polityce w Norwegii i na świecie i o piłce nożnej.

A o prawach kobiet się uczycie?

Tak, że kobiety powinny mieć takie same prawa jak mężczyźni. Ale nawet w Norwegii zarabiają mniej niż mężczyźni. A w niektórych krajach wielu rzeczy nie mogą w ogóle robić. W Arabii Saudyjskiej dopiero pozwolili kobietom prowadzić samochody.

Pamiętam, że uczyliście się o partiach w Norwegii.

Tak… Uczyliśmy się, że w parlamencie w Norwegii jest osiem partii. I uczyliśmy się o tym, co jest dla tych partii najważniejsze. Dla Zielonych najważniejszy jest klimat i natura. Dla Rødt (Czerwień) najważniejsza jest solidarność. Dla SV [lewicowa partia socjalistyczna – red.] – to samo. Høyre (prawica) chce obniżyć podatki najbogatszym. A FrP [prawica populistyczna – red.] chce obniżyć opłaty drogowe i nie chce przyjmować uchodźców.

Wybory były w Polsce, słyszałeś?

No słyszałem. Duda nie wygrał w pierwszej turze i będzie druga.

A co słyszałeś o Dudzie?

Że nie lubi Pride. I nie lubi uchodźców. Tak jak FrP.

W Norwegii nie usłyszysz już, że „chłopaki nie płaczą”

A o Trumpie co tam ostatnio słyszałeś?

Że polecał pić chlor na koronawirusa i ileś osób naprawdę tak zrobiło, i trafiło do szpitala.

Jak jest w Oslo w porównaniu z Warszawą?

W Oslo mieszkają ludzie z całego świata. A w Warszawie prawie wszyscy są biali.

Nikt nigdy nie płaci w Norwegii gotówką, tylko kartą. I przez to jest trudno tym, którzy żebrzą na ulicy. To są głównie heroiniści. Nikt im nic nie daje. To ja im daję, bo szkoda mi ich.

A jakie jest życie w Norwegii w porównaniu z życiem w Polsce?

Jest więcej czasu wolnego. Mniej się tutaj pracuje. I krócej się jest w szkole. I ludzie mają chatki w lesie, i jeżdżą tam na weekendy i na wakacje.

Jeśli nie widzisz problemu z rasizmem, to sam jesteś problemem

Ostatnie przeżycie kulturalne?

Opera Ø. Myślałem, że opera jest nudna. Ale Ø jest strasznie śmieszna. Nakręcili to gdzieś w lesie w Szwecji, mają dziwne maski, sadzą ziemniaki, krzyczą i wygłupiają się. Może to nie jest opera…

Co czytasz?

Książki Erlenda Loe, zwłaszcza te o Kurcie.

Najważniejsza kwestia polityczna?

Niesprawiedliwość.

„Proszę pani, a skąd się wziął koronawirus?”. Dzieci pytają, rządy odpowiadają

O czym marzysz?

Żeby wszyscy mieli tyle samo pieniędzy, i żeby ludzie mogli oddychać czystym powietrzem. Żeby udało się obniżyć emisje CO2.

W co wierzysz?

W ludzi.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Bio

Ewa Sapieżyńska

| Iberystka i socjolożka
W latach 2006-2008 doradczyni kancelarii prezydenta i MSZ Wenezueli. Tytuł doktora nauk społecznych zdobyła na Universidad de Chile. Wykładała w Chile i w Polsce. Autorka szeregu publikacji naukowych o wolności słowa, a także z zakresu gender studies. W latach 2015-2018 doradczyni OBWE ds. praw człowieka i gender. Obecnie mieszka w Oslo i zajmuje prawami kobiet w Gwatemali.