„Emocje jak na grzybach”? Nie w Europie Środkowej
Dziesiątki osób znikają podczas grzybobrania – na Łotwie, Białorusi oraz w pozostałych krajach regionu. Jak to możliwe na planecie, której każdy najmniejszy fragment został zmierzony i opisany?
Dziesiątki osób znikają podczas grzybobrania – na Łotwie, Białorusi oraz w pozostałych krajach regionu. Jak to możliwe na planecie, której każdy najmniejszy fragment został zmierzony i opisany?
Miliardy dolarów nie docierają na miejsce, sadzonki obumierają, a międzynarodowe instytucje gubią się w koordynacji. W Gambii, Nigrze czy Senegalu mieszkańcy pokazują, że odbudowę ziemi trzeba zacząć nie od sadzenia drzew, lecz od oddania sprawczości lokalnym strukturom.
Co mają wspólnego „Odyseja” Nolana i kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie? Dlaczego nie warto latać do Maroka, chyba że w koszulce z flagą Sahary Zachodniej? Oraz jak to się stało, że ruchowi oporu w muzułmańskim społeczeństwie przewodzi lewicowy Front Polisario? Odpowiada autor książki „Wszystkie ziarna piasku”.
Po kilku kubełkach alkoholu, nawet nieskażonego, człowiek inaczej ocenia odległości i własne możliwości. Nie pomogły tablice z napisem: „Nie skacz, bo zginiesz”. Niektórzy tonęli, inni rozbijali czaszki o skały.
Być może po raz pierwszy w historii nauka daje nam tak głęboki wgląd w to, jak wojna wpływa na zachowania zwierząt. Przy obecnym zaawansowaniu techniki możemy to śledzić niemal na żywo. Wnioski są przygnębiające.
Część środowisk robotniczych w Wielkiej Brytanii z niechęcią patrzy na trzeźwościowy język, widząc w nim próbę dyscyplinowania klasy pracującej przez klasę średnią.
Łotwa ma prawo bronić się przed rosyjską propagandą i chronić swój język. Nie może jednak traktować całej rosyjskojęzycznej mniejszości jak zbiorowego zagrożenia.
W jeden dzień do hiszpańskiej Ceuty przedostało się kilkadziesiąt tysięcy osób, nazajutrz większość wróciła do Maroka. To wystarczyło, by obnażyć gotowość Maroka do wykorzystywania migrantów jako narzędzia nacisku oraz iluzoryczność europejskiej solidarności.
Uświadomienie, że wsparcie Ukrainy w jej wojnie obronnej jest nie tyle elementem naszej polityki wobec Ukrainy, co naszym jedynym efektywnym narzędziem polityki wobec skrajnie wrogiej nam Rosji, jakoś nie przychodzi.
Radykalna ideologia kazała mi widzieć w Palestyńczykach samo zagrożenie. Przełomem okazały się osobiste spotkania – mówi były osadnik.