Irański ból głowy Europy
W najgorszym scenariuszu Europa zostanie z rachunkiem za amerykańską wojnę, słonym niezależnie od jej wyniku. Niestety, co najmniej od pięciu lat najgorsze scenariusze to w Europie codzienność.
W najgorszym scenariuszu Europa zostanie z rachunkiem za amerykańską wojnę, słonym niezależnie od jej wyniku. Niestety, co najmniej od pięciu lat najgorsze scenariusze to w Europie codzienność.
„Antywojenni” lewicowcy zdają się kierować następującą logiką: „To my sprowokowaliśmy tę wojnę, dlatego teraz ofiary należy ograbić i rzucić na pożarcie wilkom”. Rozmowa opublikowana w magazynie Jacobin.
Jest granica, która dzieli aktywizm ciałopozytywny od niebezpiecznej szurii. Wyznacza ją stosunek do nauki i medycyny. W skrajnej, antynaukowej ciałopozytywności otyłość staje się nie tylko stanem ciała, ale „prawdziwym ja”, a leczenie – praktyką, która wskazuje na porzucenie wiary.
Głębokie podziały w irańskim społeczeństwie są faktem, a żeby lepiej je zrozumieć, warto wsłuchać się w głosy samych Irańczyków i Iranek – zarówno te obecne w mediach społecznościowych, jak i wyrażane w rozmaitych tekstach kultury.
Wg projektowanych zapisów sąd może zgodzić się na ślub osoby 16-letniej, jeśli odpowiada to jej interesom, a w przypadku ciąży albo urodzenia dziecka ten próg wiekowy może zostać obniżony do… 14 lat.
Ponad sto lat temu strajk kilkunastu milionów Niemców ocalił Republikę Weimarską przed upadkiem w kilka miesięcy po jej powstaniu.
W nowym odcinku „Bloku wschodniego” pytamy o to, czy Rosjanie mają pecha do opozycji, czy może w rosyjskich warunkach innej opozycji nie dało się wykreować.
Niedzielne głosowanie w jednym z najbogatszych landów Niemiec pokazało, że polityczna mapa kraju się zmienia: wyborcy socjaldemokracji odpływają, a Alternatywa dla Niemiec coraz skuteczniej walczy o elektorat pracowniczy.
Potrzebujemy trybu ogólnoświatowej koordynacji, który umożliwi nam podejmowanie zbiorowych, inteligentnych decyzji i ich wdrażanie. Powinno to sięgać poza poziom państwa i poza zasady rynku.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Amerykanom by zależało na „ubombowieniu” Polski. Przykład izraelski nie przystaje zupełnie do naszej sytuacji.