Przedstawiciel Biura Bezpieczeństwa przy Urzędzie Miasta zdecydował o rozwiązaniu zgromadzenia, bo niektórzy z uczestników mieli na sobie koszulki z krzyżem celtyckim i innymi symbolami totalitarnymi.
Kordon policji zatrzymał marsz na Rondzie de Gaulle’a, gdzie parokrotnie nawoływano maszerujących do pokojowego rozejścia się. Przewodniczący zgromadzenia wezwał przedstawiciela policji na rozmowę i zażądał otwarcia przejścia dla kordonu. Policja zgodziła się. Wcześniej funkcjonariusze nie reagowali na używanie zabronionych środków pirotechnicznych. „Policja nie jest waszym przeciwnikiem!” – raz po raz padało z głośnika na radiowozie.
Neofaszyści zeszli na plac Zamkowy, gdzie dzięki nowemu prawu o zgromadzeniach będą mieli zarezerwowane miejsce pod coroczną manifestację przez kolejne 3 lata. Decyzję taką podjął wywodzący się z Prawa i Sprawiedliwości wojewoda mazowiecki.
FOTORELACJA JAKUBA SZAFRAŃSKIEGO
































!["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka-173x267.jpg)



![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka-171x267.jpg)
