Sokorski ’76, czyli do przerwy 1:0
Po miesięcznej obecności na 7. Berlin Biennale Sztuki Współczesnej
zaproszone tam globalne ruchy społeczne postawiły rzucić wyzwanie
hierarchicznej strukturze instytucji i zaproponowały radykalnie
demokratyczną formę władzy.
Prawdziwa historia miłego żydowskiego chłopca, który dołączył do scjentologów a dwanaście lat później stał się przesympatyczną panią. O książce Kate Bornstein A Queer and Pleasant Danger: A Memoir pisze Barbara Szelewa.
O wielkim nieobecnym historii polskiego kina, czyli o wystawie Moje własne kino Józefa Robakowskiego w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej pisze Jakub Majmurek.
Hilla Menzer jest nauczycielką w berlińskiej szkole. Stara się przekazać swoim uczniom wiedzę na temat Holokaustu. Swoją przemowę napisała po polsku i po niemiecku.
Bońka nie dręczy tęsknota za ojczyzną. Kiedy chce, może lub musi coś załatwić w kraju, wsiada do samolotu PLL LOT i po dwóch godzinach jest u celu.
List do Nady Prlji od popierających ją mieszkańców.
NADA PRLJA ZGADZA SIĘ ROZEBRAĆ „MUR
POKOJU” 15 CZERWCA 2012
"Chcę dać ludziom możliwość
aktywnego zaangażowania w pamiętanie przeszłości. Pomnik w tym
nie pomaga. Pomniki są w pewnym sensie wizualną przemocą,
narzuconą przez władze. Ludzie, którzy włączyli się w mój
projekt, zrobili to z własnej woli. Zasadzenie drzewa jest dla nich
osobistym kontaktem z pamięcią" – mówi Łukasz Surowiec w rozmowie z Danielem Millerem.
Uważam, że artyści powinni odwoływać się do rzeczywistego
społeczeństwa, działać w czasie rzeczywistym, w rzeczywistym
kontekście i oddziaływać na realnie istniejące warunki. Z Nadą Prlją rozmawia Daniel Miller. Patrz też: Oświadczenie biura prasowego 7. Berlin Biennale w sprawie „Muru Pokoju” i list poparcia od mieszkańców