Kraj

„STOP barbarzyńcom!”. Polki walczą z zakazem aborcji

„W tym tygodniu w parlamencie będą rozpatrywane projekty zakazu aborcji i zakazu edukacji seksualnej – oraz inne, równie skandaliczne! PiS myśli, że stanie się to bez żadnego oporu z naszej strony. Myli się!” – piszą przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, które wraz z Federacją na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zorganizowały wspólny protest przeciwko łamaniu praw Polek.


Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie i posłanki będą głosować nad przyjęciem do procedowania lub odrzuceniem projektu „Zatrzymaj aborcję”, który zakłada zniesienie jednej z trzech możliwości legalnego przerwania ciąży, a dokładniej – przesłanki embriopatologicznej. Autorką zmiany przepisów, które dziś należą do jednych z najbardziej restrykcyjnych w Europie, jest znana ultrakonserwatywna działaczka antyaborcyjna i założycielka Fundacji Życie i Rodzina – Kaja Godek.

W harmonogramie obrad parlamentu na 15 kwietnia znalazło się także pierwsze czytanie ustawy „Stop pedofilii”, której autorami są fundamentaliści religijni z Ordo Iuris. Celem projektu jest zakaz prowadzenia edukacji seksualnej w polskich szkołach pod groźbą kar pozbawienia wolności. Obie ustawy budzą ogromny sprzeciw społeczny, jednak ze względu na trwającą epidemię koronawirusa, Polki i Polacy nie mogą organizować zgromadzeń.

View this post on Instagram

Niestety po raz kolejny musimy walczyć o Nasze zdrowie, bezpieczeństwo i godność. Nie wiem czy wiecie ale Pani Godek che abym umarła pod czas porodu i zostawiała osierocone dziecko. Pani Godek che abyś ty zgwałcona nie miała wyboru i była zmuszona urodzić dziecko gwałciciela. Pani Godek chce abyśmy przez 9 miesięcy nosiły w sobie dziecko wiedząc, że ono umrze tuż po porodzie lub będzie nieodwracalnie upośledzone. TAK! to mogę być JA, TY, twoja CÓRKA, WNUCZKA, ŻONA czy MATKA. Ta ustawa dotyczy mnie, ciebie, każdej kobiety, każdego mężczyzny i każdej rodziny w Polsce! W środę Pani Godek będzie czytać obywatelski projekt o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych właśnie pod czas epidemii kiedy nie możemy wyjść na ulice i protestować. Jest to wyjątkowo okrutne, że w momencie kiedy potrzebujemy wsparcia, w momencie kiedy wielu z nas potraciło pracę i nasza przyszłości stoi pod znakiem zapytania próbuje nam się oderwać prawo do decydowania o naszym życiu. 🇺🇸 Unfortunately, once again we have to fight for our health, safety and dignity. I don't know if you know but Mrs.Godek wants me to die during delivery and leave an orphaned child. Mrs.Godek wants you not to have a choice after you’ve been raped and force you to give birth to the rapist’s child. Mrs.Godek wants us to carry a child for 9 months knowing that it will die moments after delivery or will be irreversibly handicapped . YES! this could be ME, YOU, your daughter, wife, granddaughter or mother. This bill applies to me, you, every woman, man and family in Poland! Mrs.Godek will be reading a civic proposal in regards to tightening the anti-abortion laws during an epidemic when we aren’t allowed to go out side and protest. It is extremely cruel that in a moment when we need support, when many of us have lost our close ones or our jobs and our future is unknown, they are trying to take away our dignity and our right to decide about our lives. #strajkkobiet #odrzućprojektgodek #strajkonline

A post shared by Anja Rubik (@anja_rubik) on

 

Przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem zachęcają jednak do tego, by swój sprzeciw wyrażać na inne sposoby. Dziś cała Polska na przekór pandemii, ale w ramach obowiązującego prawa protestuje więc na balkonach, w kolejkach do sklepów, samochodach i na rowerach. „Wiemy, że jest pandemia. Jesteśmy rozsądnymi ludźmi, a działania, które Wam proponujemy, dostosowujemy do obecnej sytuacji” – czytamy na facebookowej stronie wydarzenia zatytułowanego „STOP barbarzyńcom!”, w którym udział zaznaczyło blisko 20 tys. przeciwników i przeciwniczek aborcyjnych obostrzeń oraz kar dla edukatorów seksualnych.

Wybuchła pandemia? Zakażmy aborcji!

W ramach protestu można przykleić w oknie plakat z hasłem „Odrzuć projekt Godek”, wywiesić parasolkę (symbol wielkiej demonstracji Polek przeciwko zaostrzeniu aborcji w 2016 r.) na balkonie, pójść z transparentem po zakupy albo walczyć wirtualnie, wysyłając apele do polityków i polityczek z prośbą o odrzucenie ustaw. „Działamy! Działacie! Od Tarnowa po Węgorzewo, od Szczecina po Rybnik! Bo #ToJestWojna #PiekłoKobiet #PolskiePiekło” – piszą organizatorki akcji.

Działamy! Działacie! Od Tarnowa po Węgorzewo, od Szczecina po Rybnik! Bo #ToJestWojna#PiekłoKobiet #PolskiePiekło

Opublikowany przez Ogólnopolski Strajk Kobiet Poniedziałek, 13 kwietnia 2020

 

W Warszawie odbył się protest samochodowy, za sprawą którego demonstranci i demonstrantki zablokowali ruch w centrum miasta – na rondzie Dmowskiego. Wśród manifestujących byli także rowerzyści i rowerzystki, trzymające transparenty i plakaty OSK. „Wyjeżdżamy w ważnych, życiowych sprawach! Mamy konieczną dla życia potrzebę godności, wolności i powiedzenia #PiSOFF w sprawie absurdalnych projektów procedowanych w przyszłym tygodniu w Sejmie – zakazu aborcji i zakazu edukacji seksualnej. Na szczęście nie ma w Polsce stanu nadzwyczajnego, na którym mogłyby być oparte jakieś restrykcje! Ufff. WON Z TYMI POMYSŁAMI” – przekonują organizatorki demonstracji w stolicy. Nam udało się dotrzeć na miejsce. Tak wygląda protest w czasach zarazy:

FOTORELACJA MONIKI BRYK







 

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać