Kraj

Ksiądz Jarosław, co UFO podbija i brukselskie ujarzmia demony

Jaroslaw-Bukowski

Odkrywa kolejne karty historii, wchodzi głęboko w archeologię, obróbkę skrawaniem, pisma mistyków, architekturę Machu Picchu i komputery Jeana-Claude Junckera. Na klerykalną scenę ciekawostek naukowo-hobbystycznych wkracza nowa gwiazda. I od razu ujawnia rolę UFO w globalnym spisku. Tekst Artura Nowaka.

Prolog

Salceson, który ksiądz Michał Olszewski podawał jako antidotum na zniewolenie wegetariańskie,  to przy nim mały Miki. Na klerykalną scenę ciekawostek naukowo-hobbystycznych wkracza nowa gwiazda, wielka nadzieja diecezji płockiej. Panie i Panowie, zapnijcie pasy, zażyjcie tabaki i zobaczcie to na własne oczy: oto ksiądz Jarosław Bukowski.

Na pierwszy rzut oka niepozorny i skromny kapłan, jednak niech was nie zwiedzie ta prosta, słowiańska twarz i usypiający jak zaklęcia Kaszpirowskiego tembr głosu. Ksiądz Jarosław właśnie zdekonspirował demona z Brukseli, który chce nas wszystkich oczipować i oddać na pastwę UFO. Jego wykłady w sieci biją wszelkie rekordy popularności. Jarosław wymiata. Kiedy go zobaczyłem, przyklękałem na oba kolana.

Nawiedzenie UFO-demona

Zacznijmy jednak od początku. Jest jesień 1972 roku w niepozornym Strzegowie koło Mławy. Ksiądz Jarosław, wówczas pięcioletni Jarek, słyszy wrzask dwóch starszych sióstr. W ich pokoju panuje mrok, przez który przebija się tylko światło ulicznej lampy. Pierwsza myśl Jarka – to mysz zadała szyku i zestresowała siostry. Próżno jednak rozgląda się po podłodze. Kiedy unosi wzrok, w szybie dostrzega przeraźliwą twarz. Gęba nie ma źrenic, a jedynie białka. Jej nienaturalnie wielki pysk wypełnia całe okno. Na łbie rosną jej cztery rogi, krótsze z przodu, nieco dłuższe z tytułu. Z oczu postaci bije zimne światło.

Wielka jak słońce teletubisiowata morda hipnotyzuje przyszłego księdza. Chłopak traci poczucie czasu, wiotkie ciałko pięciolatka staje się bezwładne. Doznaje szoku. Do dziś nie wiemy, ile ta wizja mogła trwać (będzie to zapewne w przyszłości przedmiotem procesu beatyfikacyjnego). W końcu istota ta rozprasza się i znika. Ksiądz Jarosław do dziś jednak o niej pamięta.

Od tej chwili wszystko się zmienia. Jarek modli się żarliwie, na kolanach. Boi się, że nawiedziło go zło i zabierze ze sobą do piekła. Rodzice tłumaczą, że może synowi coś się pozajączkowało. Jarek jednak wie swoje. Ma przeczucie. Ta przeraźliwa mara zostawia w nim ślad na całe życie.

W kolejnych latach w Jarku dojrzewa powołanie. Zostaje księdzem. O swojej wizji z dzieciństwa opowie egzorcyście – swojemu przyjacielowi, księdzu Grzegorzowi (dla mistyka ze Strzegowa po prostu Grzesiowi).

Kiedy ksiądz Jarosław przywołuje tamto zdarzenie, egzorcysta Grzesiu drży i jest „cały spocony”. Nie ma żadnych wątpliwości – to „silny demon”. Jarosław ma więc już pewność. Bóg dał mu znak, został poddany próbie niczym ojciec Pio, Joanna d’Arc i Roman Bratny.

Dojrzewanie

Utwierdzony co do mistycznego doświadczenia Jarosław wszystko składa sobie do kupy. Przecież to właśnie w 1972 r. papież Paweł VI wypowiedział znamienne słowa: „Odnosimy wrażenie, że przez jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana”.

Po święceniach ksiądz Jarosław jedzie do ZSRR nawracać lud radziecki, a potem rosyjski. Twierdzi skromnie, że Bóg mu tę Rosję powierzył. Oto więc chrzci, rozgrzesza, udziela sakramentów.

Księża o kobietach noszących spodnie, tatuażach i mądrych żonach

Kiedy powraca do Polski, doświadczenie demona nie daje mu spokoju. Odkrywając kolejne karty historii, wchodząc głęboko w archeologię, obróbkę skrawaniem, pisma mistyków i architekturę  Machu Picchu naraz, ksiądz Jarosław stara się związać swe widzenie z ukrytym przez światem spiskiem.

W międzyczasie w utrudzone kapłańskie ręce księdza Jarosława wpada styczniowy numer „Egzorcysty” z 2016 r. Jego lektura potwierdza Jarosławowi prawdy, które rezydują w nim od zawsze. „Siła, która ukrywa się za UFO, posiada gigantyczną możliwość manipulowania ludzką psychiką”. „Niektóre życiorysy świętych opisują zjawiska podobne do tych, jakie znamy dziś pod nazwą UFO”. W miesięczniku o UFO wypowiada się też sam ksiądz profesor Posadzki, który twierdzi, że „znane są niezliczone historie, które sugerują, że obce istoty porywały ludzi”.

Diabeł jest wszędzie, a zwłaszcza w waginie, czyli czas zdelegalizować egzorcyzmy

Ksiądz Jarosław wychodzi więc z cienia. Mimo, że wielki teletubiś mógłby porwać i jego, staje do walki o prawdę. Swoim doświadczeniem chce się podzielić z całym światem. Ale najpierw pojedzie w Polskę, a potem zostanie gwiazdą YouTube.com.

Kroniki opętanej

Obcy w Brukseli

Obcy już od dawna są obecni na naszej planecie. Establishment tego świata składa ofiary demonowi, a punkt zapalny to Bruksela. Jean-Claude Juncker, szef brukselskiej szajki, ma niewątpliwe koligacje z Obcym. Naukowcy sekretnie pracują nad projektem, który ma nas wyekspediować w obcą rzeczywistość, bo chcą nas utopić w smole duchowo-demonicznej czeluści. Już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Brukseli – a jakże – zbudowano komputer, tak zwaną „bestię”, który ma pomieścić dane wszystkich ludzi na Ziemi. Komputerem tym będą jednak mogły kierować jedynie demony, które oczipują nas wcześniej jak bydlęta. W ten sposób wszyscy pójdziemy do diabła – uczy wizjoner ze Strzegowa.

W swoich teoriach ksiądz Jarosław z diecezji płockiej dociera też do sedna kolejnego spisku. Chodzi o tron szatana odnaleziony w Pergamonie. Kiedy trafił on w ręce Hitlera, twórca nazizmu od razu zdobył władzę. W 1945 roku tron ten trafił jednak – oczywiście – do Związku Radzieckiego. To dzięki niemu ludzie radzieccy biorą Europę Wschodnią w jasyr. Ciąg dalszy nasuwa się sam. Gdy Chruszczow oddaje w końcu tron Niemcom, w niedługim czasie zawiązany zostanie diabelski projekt zwany Unią Europejską.

Jakie to wszystko zajebiście proste.

Epilog

YouTube’owe wykłady księdza Jarosławy mają setki tysięcy odsłon. Różnej maści wariaci wstają przy nich z kolan, mają nowego guru. W komentarzach kompletna jazda bez trzymanki. Jeden z internautów zauważa, że „w masonerji na pozionie 32 przychodzi przejscie na islam”. Inny dziękuje: „BOG ZAPLAC ! Teraz dopiero ulozyly sie wszystkie puzle jak nalezy i uwidocznil sie caly diaelski obraz … PRZYNAJMNIEJ WIEMY NA CZYM STOIMY – Z CZYM MAMY DO CZYNIENIA I JAK MAMY WALCZAY!„ [pis. oczywiście oryginalna].

Hierarchowie i przełożeni ks. Jarosława milczą. Czy powinowactwo działalności demonów z projektem Unii Europejskiej to jakiś nowy patent ewangelizacyjny w Polsce? Możliwe, w końcu przy okazji obchodów 1050-lecia pierwszego polskiego biskupstwa arcybiskup Gądecki ubolewał, że „Europa staje się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu”.

Jak śpiewała Apteka: „Jezus Chrystus nie jest w modzie, bo rogaty jest na fali”. Kościół katolicki wszędzie widzi wrogów albo diabła. Dlatego jeśli pomyślimy o tym, co głosi ksiądz Jarek z YouTube’a, wyfiltrujemy to z kuriozów, to może okazać się, że nie różni się on zasadniczo w przekazie od głosu najważniejszych polskich hierarchów.

Dzieci księży

 

__
Przeczytany do końca tekst jest bezcenny. Ale nie powstaje za darmo. Niezależność Krytyki Politycznej jest możliwa tylko dzięki stałej hojności osób takich jak Ty. Potrzebujemy Twojej energii. Wesprzyj nas teraz.

Artur Nowak
Artur Nowak
współautor książki „Żeby nie było zgorszenia”
Adwokat, wcześniej orzekał w sądzie. Specjalizuje się w sprawach karnych, wielokrotnie w swojej praktyce reprezentował pokrzywdzonych i sprawców w postępowaniach dotyczących czynów pedofilskich. Współautor książki „Żeby nie było zgorszenia”
Zamknij