Kraj

Bendyk: Wybraliśmy

Fot. Monika Bryk

Wybraliśmy. Wynik wyborów, w których uczestniczyło ponad dwie trzecie uprawnionych należy uszanować. I choć nic się nie zmieniło, zmieniło się wszystko.


Gospodarzem Pałacu Prezydenckiego zostaje ten sam człowiek, ale czy pozostanie tą samą osobą? Czy Andrzej Duda, twór inżynierii politycznej Jarosława Kaczyńskiego, zechce dokonać symbolicznego „ojcobójstwa” i wyemancypować się?

Nie można tego wykluczyć, wszak teraz to Kaczyński bardziej potrzebuje Dudy niż odwrotnie, jednak to Duda ma więcej do stracenia. Po zakończeniu drugiej i ostatniej kadencji będzie jeszcze zbyt młody na emeryturę.

Jak wygrać, jak rządzić

Nawet jeśli jednak Andrzej Duda zdecyduje się kontynuować dotychczasowy model prezydentury, czyli pełnienie funkcji notariusza partii rządzącej, to jednak zasadniczo zmienił się kontekst prowadzenia polityki w Polsce. Wybory pokazały, że w Polsce można zdobyć władzę w oparciu o wieś i małe miasteczka, głosami osób starszych, słabiej wykształconych.

Stan na niedzielę: Normalnie już nie będzie, ale może jeszcze będzie przepięknie?

Czy jednak można Polską rządzić bez dużych miast i metropolii, bez ludzi młodych i przedsiębiorców? Rządzić, czyli korzystać z władzy, by skutecznie rozwiązywać realne problemy stojące przed społeczeństwem jako całością i przed jego segmentami?

Nieobecne wyzwania

Zmiany demograficzne, starzenie się i wymieranie; kryzys ekologiczny; transformacja energetyczna i proekologiczna modernizacja gospodarki to tylko niektóre ze strategicznych problemów, które wymagają nowych form solidarności młodych z seniorami; miast ze wsią; klasy kreatywnej z robotnikami.

Kampania wyborcza pełna nienawiści, prowadzona przy pełnym zaangażowaniu przez obóz rządzący środków państwowych pogłębiła polityczną polaryzację Polek i Polaków, ujawniając jednak, że jej podstawą są głębsze podziały społeczne o charakterze strukturalnym. Wynik wyborów podział ten potwierdził, pokazując że biegnie przez środek naszego społeczeństwa.

Podział

To fakt, z którym zmierzyć się muszą obie strony. Zwycięzcy muszą zrozumieć, powtórzę, że na takiej polaryzacji można wygrać ale nie można skutecznie rządzić. Pokonani, że w Polsce nie da się wygrać wyborów zapominając o tej Polsce, którą słabo widać z metropolii i dużych miast. Czas porzucić język wzajemnej pogardy, żadna ze stron nie ma monopolu na definiowanie wizji polskości i polskiej przyszłości.

Uznanie tego nie oznacza kapitulacji z języka wartości, u którego podstaw leży choćby przekonanie o uniwersalnym znaczeniu praw człowieka, zasad państwa prawa, rozdziału państwa i kościołów, świeckich źródeł norm kierujących życiem publicznym.

Spór o wartości

Przekonaliśmy się jednak, że wartości te nie są samooczywiste, wymagają stałego odnawiania poprzez zakorzenianie w praktykach społecznych i społecznej świadomości. Ta zaś zmienia się wraz ze zmianą kontekstu cywilizacyjnego, pojawiającymi zagrożeniami i nowymi źródłami niepewności.

Nie wystarczy pogardzać tymi, którzy w odpowiedzi na szok zmian uciekają od wartości oświeceniowych szukając sensu i oparcia w tradycji, religii, w Kościele. Jedyna skuteczna strategia, to pokazanie że wartości otwartego, szeroko rozumianego społeczeństwa liberalnego są najskuteczniejszym zestawem wyposażającym do podróży w nieznaną przyszłość.

Rozdroże

Wybory za nami, przed nami nieznana przyszłość. Znowu powtórzę, nie zmieniło się nic, zmieniło się jednak wszystko. Polska po tych wyborach jest zupełnie innym krajem, stanęliśmy na rozdrożu, bo wynik elekcji wbrew pozorom nie przesądził, jaki kierunek wybraliśmy. O nim zdecydujemy teraz, swoimi reakcjami. Możemy skręcić ku przepaści, możemy pójść drogą trudnej ale koniecznej rekonstrukcji.

**
Tekst pochodzi z bloga Edwina Bendyka Antymatrix. Przedruk za zgodą autora. Skróty od redakcji.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Bio

Edwin Bendyk

| Dziennikarz, publicysta, pisarz
Dziennikarz, publicysta, pisarz. Pracuje w tygodniku "Polityka". Autor książek „Zatruta studnia. Rzecz o władzy i wolności” (2002), „Antymatrix. Człowiek w labiryncie sieci” (2004), „Miłość, wojna, rewolucja. Szkice na czas kryzysu” (2009) oraz „Bunt Sieci” (2012). W 2014 r. opublikował wspólnie z Jackiem Santorskim i Witoldem Orłowskim książkę „Jak żyć w świecie, który oszalał”. Na Uniwersytecie Warszawskim prowadzi w ramach DELab Laboratorium Miasta Przyszłości. Wykłada w Collegium Civitas, gdzie kieruje Ośrodkiem badań nad Przyszłością. W Centrum Nauk Społecznych PAN prowadzi seminarium o nowych mediach. Członek Polskiego PEN Clubu.