Wygrani i przegrani 2025 roku. Polityczny ranking Galopującego Majora
Zawsze gdy myślisz, że niżej upaść nie można, zjawia się Leszek Miller.
Zawsze gdy myślisz, że niżej upaść nie można, zjawia się Leszek Miller.
Wetowanie ustaw przez Nawrockiego sprawi, iż władza wykonawcza zacznie częściej rządzić za pomocą rozporządzeń. Jasne, nie da się tego zrobić we wszystkich sprawach, ale można się wcale nie tak wąsko legislacyjnie rozpychać.
Polska może się stać areną walki z Zachodem – czy to inspirowanej z zewnątrz, czy spowodowanej frustracją wewnętrzną – tak jak stały się nią bogatsze kraje Zachodu. Pora więc analizować świat Europy Zachodniej nie jako świat obcy, ale coraz bardziej jako własny.
Notowania PSL i Polski 2050 szorują po dnie, więc można przestać się z nimi liczyć. Problemem dla premiera staje się Adrian Zandberg.
Dla Donalda Tuska retoryka Brauna, jego sposób bycia, argumenty czy przede wszystkim sposób działania to niemal dar z nieba. Wobec zagrożenia Braunem Tusk już przecież nic nie musi.
Poprawa jakości wymaga inwestycji. Polacy rozumieją to w przypadku paczkomatów czy asfaltu na ulicy, ale gdy chodzi o operowanie im chłoniaka, nagle przestają rozumieć.
Czy „ciemnego renesansu” reakcyjnej prawicowości nie powinniśmy wiązać z nostalgiczną kanonadą, jakiej ciągle jesteśmy poddawani? I czy przez stawianie na piedestale czasów minionych nie możemy się cieszyć z czasów obecnych?
Matysiak stała się infrastrukturalną twarzą Razem i wypracowała sobie medialną pozycję, zwłaszcza w Kanale Zero, który dzierży rząd dusz apolitycznych normików. Posiadanie kogoś takiego jest politycznym złotem, które Razem zamieniło w tombak.
Propagowanie szurskich teorii żywieniowych i innych to zwykle bilet w jedną stronę. W pewnym momencie część polityków po prostu przestanie przychodzić do Rymanowskiego, gdyż wizyta u niego będzie wizytą u tego typa, którego goście leczą raka witaminą C.
Polska ma obecnie na swoich ziemiach społeczność bliską kulturowo i językowo, pracowitą, początkowo bardzo wdzięczną za pomoc. Mimo to powtarza te same błędy, co państwa Europy Zachodniej i II RP.