Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Nie karm trolla komentarzami, bo Meta zapłaci mu jeszcze więcej

Neonaziści, antyszczepionkowcy i internetowi prowokatorzy zarabiają na systemie, który ponad wszystko ceni zaangażowanie. Meta wie, że nic nie angażuje lepiej od wkurwu.

ObserwujObserwujesz
Wygenerowana przez AI grafika, przodem stoi smutne dziecko z kartką "today is my birthday", obok mężczyzna w garniturze zajada hot dogi
WTF

1

Dawno, dawno temu, za zaczepkami i algorytmami, było sobie Królestwo Facebooka.

Było młode i niezbyt skore do dzielenia się swoim skarbem. Gdy kupiec przynosił sakiewkę pieniędzy, mówiąc: „Pokaż moją reklamę swoim użytkownikom”, Facebook ochoczo przyjmował ofertę. Potem wsuwał reklamę między zdjęcia, wiadomości i posty, a złote monety chował do własnej kieszeni.

Lata mijały, Facebook rósł i rósł. Pewnego dnia spojrzał jednak na swojego kuzyna, YouTuba. Kuzyn miał dziwny zwyczaj. Kiedy ktoś nagrywał film, który przyciągał tłumy, YouTube dzielił z jego twórcą częścią pieniędzy zarobionych na reklamach. Facebook pomyślał: „Może też powinienem?”

I tak w 2017 roku zaczął bawić się z twórcami w monetyzację. To był początek wielkiej przemiany. Niczym wodzirej wykrzykiwał do użytkowników:

„Twórzcie! Przyciągajcie uwagę! Jeśli wasze treści będą trzymały się moich zasad i przyniosą odpowiednie wyniki, to coś wam odpalę”.

Czytaj także Reklamy w aplikacjach mobilnych tracą kontakt z rzeczywistością Aleksandra Kasprzak

Wśród użytkowników poniosła się wrzawa. Robić treści i dostawać za nie pieniądze?! Co za wspaniała praca! Powstało oficjalne, długie pismo: Zasady Monetyzacji Treści. W niektórych punktach Facebook grozi paluszkiem:

„Twórcy, wydawcy i zewnętrzni dostawcy publikujący treści oznaczone jako dezinformujące i fałszywe wiadomości mogą utracić prawo do monetyzacji lub zostać z niego wykluczeni. Twórcy, wydawcy i zewnętrzni dostawcy udostępniający treści typu clickbait lub sensacyjne mogą utracić prawo do monetyzacji lub zostać z niego wykluczeni”.

Mogą utracić prawo do monetyzacji, ale nie muszą. Okej. Inny fragment brzmi nieco surowiej:

„Treści wykorzystujące kontrowersyjne kwestie polityczne lub społeczne w celach komercyjnych nie mogą być monetyzowane (przykłady: rasa, religia, orientacja seksualna)”.

Przyjęliście? Dobra, to możecie o tych zasadach zapomnieć. W rzeczywistości wykluczenie z monetyzacji to system dobry jak raport Polaków portret własny – niby istnieje, ale czy ktoś się postarał? Niech odpowiedzią będzie ustalenie „ABC” – Meta płaci twórcom promującym neonazistowskie i antyszczepionkowe treści, mimo iż jest to wbrew zasadom monetyzacji.

Przypadek Hugo Lennona

„Jestem białym samcem z Australii” – mówi Hugo Lennon do Jareda Taylora, współautora książki The Real American Dilemma: Race, Immigration, and the Future of America, która porusza zagadnienia takie jak: „Czy istnieją różnice rasowe w IQ?”; „Czy biali są skazani na stanie się mniejszością?”. Książka reklamowana jest jako „zbiór esejów na temat rasy i imigracji napisany przez ośmiu wybitnych myślicieli, którzy nie boją się, że zostaną nazwani »rasistami«”.

„Chwila, stop. Nie jesteś białym samcem. Jesteś białym mężczyzną” – podkreśla z namaszczeniem Jared Taylor, a po jego wypowiedzi następuje fantazyjny montaż pełen energicznej muzyki i animacji z surfingiem, statkiem kosmicznym, motocyklem, fajerwerkami i przemarszem wojsk. To zestaw, który najwyraźniej kochają biali mężczyźni.

„Jesteś Białym Mężczyzną. Jared Taylor przypomina, żebyśmy mówili o sobie z honorem” – pisze pod filmikiem Hugo Lennon, australijski twórca internetowy, który żywi się rage baitem. Na swoich platformach społecznościowych hojnie dzieli się przestrzenią ze zwolennikami białej supremacji, a ostatnio został wyprowadzony z hotelu przez policję, gdy akurat wykrzykiwał rasistowskie obelgi pod adresem premiera Indii, Narendry Modiego. Hugo Lennon postuje antyimigracyjne treści, pozuje z neonazistami, a raz opublikował nawet materiał, w którym prezentuje, jak rozwiesza plakaty z twarzą Naveeda Akrama, sprawcy strzelaniny na plaży Bondi.

Mimo to dostaje za swoje treści pieniądze.

Czytaj także Geomaxxerzy na tropie tradycyjnych wartości Rosji Aleksandra Kasprzak

Dziurawe sito monetyzacji

„ABC” ustaliło, że konto Hugo Lennona od września 2025 roku otrzymywało przychody z monetyzacji treści. To nie oznacza, że każda z tych, jakie opublikował została zmonetyzowana, ale sam fakt, że Lennon publikował tak wiele łamiących regulamin materiałów, a mimo to nie utracił monetyzacji, zakrawa na cud.

Chyba że założymy, że sito od samego początku było dziurawe, a Metę nieszczególnie obchodzi rage bait, póki generuje zaangażowanie. Nie wiadomo.

W programie monetyzacji znalazła się też antyimigracyjna grupa Marsz dla Australii. Z facebookowej sakiewki korzystała również Monica Smit, założycielka antyszczepionkowej grupy Reignite Democracy Australia, w której można pływać w oparach dezinformacji, a nawet zamówić sobie bransoletkę „chroniącą przed promieniowaniem”.

Dlatego nie warto karmić trolla, szura, rasisty, komentując jego posty i podbijając mu zasięg. To nikogo nie uleczy. Karmiony uwagą troll rośnie i może kupić sobie większą broń, droższy zegarek. Najbardziej frustrujące jest to, że wywołanie dramy to łatwizna, co widać pod licznymi postami na temat Ukrainek i Ukraińców, gdzie ludzie żrą się jak źli, nabijając treściom wielotysięczne zasięgi. Czy nawet na przykładzie mniej zapalnego tematu, jakim jest ulica Złota w Warszawie. Katarzyna Czajka-Kominiarczuk napisała ironiczny post o płaczących Warszawiakach. Treść trafiła do ludzi, którzy zaczęli się kłócić, w efekcie post stał się jeszcze popularniejszy, a Facebook zaoferował autorce wynagrodzenie – ok. 50 dolarów. I tak to leci.

Masowa produkcja wkurwu

„Dowody nie wskazują na to, że Meta zamierza finansować ekstremizm. Wskazują, że nastawienie na wyniki i system bezpieczeństwa mogą działać wbrew sobie” – zauważa Toija Cinque na łamach „The Hindu Businessline”.

Konflikt między generowaniem wysokozasięgowych, polaryzujących treści a zasadami monetyzacji Mety to skarbonka, z której można wysypać wiele złotych monet. Skoro tak łatwo zachęcić innych do darcia japy, szybko znaleźli się beneficjenci.

Na łamach „Guardiana” ukazała się historia kobiety, która dorabia na wywoływaniu dram na Facebooku. Adira wspomina, że jej miejscem pracy jest grupa Team Pauline Hanson, gdzie aby wywołać niekończącą się dyskusję wystarczy zapytać członków, co myślą o wypowiedziach senatorki na temat islamu. Choć zapewne jakiekolwiek zahaczenie o islam w grupie zrzeszającej fanów skrajnej prawicy działa na zasadzie mentosa w Coca-Coli – komentarze leją się szybko, nie do opanowania.

Adira wie, gdzie celować – dymi też na grupie zrzeszającej fanów Charliego Kirka. Raz wygenerowała w AI dziecko w hidżabie, które trzyma przed sobą kartkę z napisem: „Czy wypada podawać bekon w szkole, w której obecni są muzułmańscy uczniowie?” – i szambo znowu wybiło.

Czytaj także „W tym mieście spędziłem noc z chłopakiem poznanym przez internet”. Queerowa mapa od Płocka po Gazę Aleksandra Kasprzak

Adira przyznaje, że nie płaci jej żadna agencja, dostaje pieniądze z monetyzacji treści w Mecie. Czasem wymienia się wskazówkami z innymi Indonezyjczykami zarabiającymi na „generowaniu zaangażowania”. W Australii łatwo wkurzyć ludzi postacią Pauline Hanson. W Polsce zapewne zadziałałaby przynęta z Tuska, geja lub uchodźcy.

Adira ma gdzieś Hanson, Trumpa, prawicę i lewicę. Chce po prostu dorobić. Publikowanie zrobionych przez AI grafik z prowokacyjną treścią lub agresywnych ankiet na facebookowych grupach zawsze będzie skuteczne, bo wielu użytkowników jest skalibrowanych do wkurwu na żądanie.

Ostatecznie Meta działa na zasadach awanturującego się kumpla z podstawówki, który podjudza: „Ej, uderz jakiegoś frajera, zobaczysz, będzie o tobie gadać cała szkoła!” Gdy uderzasz, Meta patrzy zszokowana, mamrocze coś o zasadach społeczności i regulaminie monetyzacji, a tak w ogóle to wcale nie chciała, żebyś bił tak mocno.

Komentarze

Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!

Zaloguj się, aby skomentować
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x