Protesty rolników są wodą na młyn dla skrajnej prawicy
Już w dziewięciu europejskich państwach na czele sondaży są partie skrajnej prawicy. Sojusz z rolnikami przysparza im poparcia.
Już w dziewięciu europejskich państwach na czele sondaży są partie skrajnej prawicy. Sojusz z rolnikami przysparza im poparcia.
Prawo do talerza czy kotleta to hasło lobby mięsnego, mleczarskiego itd. Ukuto je w celu polaryzacji społeczeństwa i wywoływania lęku przed tym, że ktoś nam coś odbierze w momencie, gdy tak naprawdę robi to sektor hodowlany.
Czy protesty rolników w krajach Unii oznaczają sprzeciw wobec polityki klimatycznej? To skomplikowane.
Jak to „nie jesz mięsa”? Dlaczego nienawidzisz rolników, mężczyzn i całej zachodniej cywilizacji?
Zdumiewająca opowieść o tym, jak ruch na rzecz odzyskania wiejskiej prostoty życia stał się przepisem na masową śmierć.
Największe szkody wyrządza naturze nie przemysł i nie rozwój miast, ale dziedzina niemal święta, jak święty jest chleb: rolnictwo. Tylko czy damy radę je zmienić?
Przecież to, co i jak jemy, a przede wszystkim, kto i jak to wszystko produkuje, to sprawa życia i śmierci dla milionów ludzi i ekosystemów Ziemi.
Globalny system żywnościowy zrobił się niestabilny. Od około ośmiu lat na świecie znów rośnie głód. Znamy rozwiązania, ale nic tu nie będzie proste – mówi autor „Regenesis”.
Kto decyduje o tym, co jemy? Nie my sami, nie rolnicy.
Korporacje i przeraźliwie bogaci oligarchowie mają dziś na wyciągnięcie ręki fabryki umysłowych śmieci (tak zwane think tanki), farmy trolli i zastępy speców od marketingu, psychologii i mikrotargetowania – w dowolnej liczbie. Gdy gra jest tak ustawiona, nie da się jej wygrać.