Trump zrobił sobie test na wirusa. Amerykanie jeszcze nie
Ani Trump, ani amerykańska służba zdrowia nie są gotowi na to, co mogą przynieść następne tygodnie.
Kto ma prawo się leczyć, a kto czeka w kolejce.
Ani Trump, ani amerykańska służba zdrowia nie są gotowi na to, co mogą przynieść następne tygodnie.
Izolacja nie służy do tego, by nas – w miarę zdrową większość społeczeństwa – chronić przed śmiertelnym zagrożeniem, ale żeby tych, którzy są w grupie ryzyka, chronić przed nami, którzy moglibyśmy wirusa roznosić.
Być może kryzys związany z koronawirusem przyniesie refleksję, że państwo nie jest narzędziem opresji, lecz troski i opieki. I że warto dbać o jego instytucje.
Od skuteczności państwa zależy, czy nie zaczniemy setkami umierać.
Świadome rodzicielstwo to jedno z podstawowych praw człowieka – mówi posłanka Razem Marcelina Zawisza.
W viralowym poście na Facebooku ekspert ds. chorób zakaźnych dr Abdu Sharkawy z Toronto apeluje o zastąpienie zbiorowej paniki zdrowym rozsądkiem, umiarem i ludzką empatią.
Epidemia SARS z 2003 roku i obecny koronawirus sięgają tzw. mokrych targowisk w Chinach – bazarów, gdzie żywe zwierzę kupowane przez klienta jest zabijane na miejscu.
Władze Iranu nie przewidują kwarantanny, imamowie wzywają wiernych, by licznie odwiedzali meczety, a wiarygodność reżimu spadła niemal do zera.
Nie ma na świecie państwa, które skutecznie broniłoby dzieci przed skutkami zbliżającej się katastrofy klimatycznej i kryzysu ekonomicznego.
Chcąc pomóc Szymonowi Hołowni w wyrobieniu sobie zdania na temat antykoncepcji awaryjnej, kolejne osoby piszą do niego listy.