Bojkot wyborów i co dalej?
Trzeba zrobić wszystko, by wyborów w maju nie było. Ale jeśli się odbędą, nie można demobilizować własnych wyborców. PiS nie musi wcale w maju wygrać.
Trzeba zrobić wszystko, by wyborów w maju nie było. Ale jeśli się odbędą, nie można demobilizować własnych wyborców. PiS nie musi wcale w maju wygrać.
Pierwszy raz w życiu nie wezmę udziału w wyborach, ponieważ tym razem sam udział w nich jest legitymizacją organizatorów – rządu Prawa i Sprawiedliwości.
Kinga Dunin: Wydaje się niemożliwe, że wybory prezydenckie odbędą się 10 maja, ale Jarosław Kaczyński nie raz już nam pokazał, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.
Głosowanie w takich warunkach to żaden obowiązek, ani prawny, ani moralny, to jednak wciąż święte prawo.
Wybory prezydenckie 2020. Politycy jadą na zderzenie czołowe. Komentarz Jakuba Majmurka.
Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa stanowczo protestuje przeciwko organizacji wyborów korespondencyjnych w maju.
Listonosze już teraz są przepracowani i rozgoryczeni tym, że Poczta Polska działa tak, jak gdyby nie było pandemii – mówią nam przedstawiciele związków zawodowych.
Andrzej Duda jeszcze niczego nie wygrał.
Komentują: Krzysztof Gawkowski, Maciej Gdula, Hanna Gill-Piątek, Barbara Nowacka, Krzysztof Śmiszek.
Jak niska powinna być frekwencja, żeby dla wszystkich było jasne, że wybory w tych okolicznościach to farsa?