Sztuczna inteligencja dla wszystkich
Sztuczna inteligencja jest zbyt ważna, by pozostawić ją siłom wolnego rynku. I zupełnie nie chodzi tu o tantiemy dla twórców.
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Sztuczna inteligencja jest zbyt ważna, by pozostawić ją siłom wolnego rynku. I zupełnie nie chodzi tu o tantiemy dla twórców.
Trump nie ukrywa, że zamierza wzbogacić się na prezydenturze. Przytulił już kilka miliardów, bo wszyscy, od rodzimych technokratów po głowy azjatyckich państw, płacą mu i jego rodzinie za przychylność.
Im więcej zadań powierzamy sztucznej inteligencji, tym szybciej tracimy własne kompetencje i zdolność do decydowania o sobie.
Ten film to ironiczny rachunek sumienia współczesnej antytotalitarnej lewicy.
W „Jednej bitwie po drugiej” Paula Thomasa Andersona aktywiści uwalniają migrantów, w „Eddington” Ariego Astera radykalizują się nastolatki. Oba filmy mówią coś ważnego o współczesnym świecie.
Wyścig w kosmos był kiedyś wehikułem Oświecenia i równości. Dziś to raczej scena dla miliarderów. Co poszło nie tak – i gdzie zgubiliśmy język postępu?
Uczucia osiedlowe Dzikiego Trenera zostały urażone. Jednak zamiast walczyć z popularnym influencerem, lepiej włożyć wysiłek w wypromowanie trzech jego równie popularnych antagonistów.
Radna i ambasadorka „dobrego słowa” zmieszała kierowcę ubera z błotem. Nie spodziewała się, że zostanie nagrana.
Ludobójstwo wymaga wysokich technologii. IBM użyczał ich nazistom, Microsoft – Izraelowi.
Pod wpływem trumpizmu i wojen w Ukrainie i Gazie, Dolina Krzemowa i jej ludzie wydają się skręcać ideologicznie na prawo. Skrupuły wobec pracy dla wojska znikają; nie przeszkadza też to, że sektor obronny gwarantuje lukratywne kontrakty.